Stary testament

To księga ksiąg. Podobno. Ciekawa, ale jednak miejscami bardzo nudna lektura. Czy święta księga? W zasadzie to spis dawnych praw, przepisów i zbiór mitów pewnego narodu. Narodu wybranego. Wybranego przez Boga. To taki ludzki egocentryzm. Zawsze chcieliśmy być na świeczniku i wyjątkowi.Ale mniejsza o to. W Starym Testamencie, bo ten na razie przeczytałem. Bóg wydaje się okrutny. Niemalże mściwy i małostkowy. Ale jak się dobrze przyjrzeć i pojąć. To chyba ten Bóg jest trochę inny. W zasadzie zawsze poucza, zawsze w końcu przebacza, nawet ułaskawia przeciwników, wrogów. Na pewno doświadcza, na pewno prowadzi. Są w tej księdze śmieszne rzeczy. Rozśmieszyły mnie prawa dotyczące wycieków. A w zasadzie chorych na wycieki. Wszelkiego rodzaju wydzieliny ludzkie. Te prawa w ówczesnych czasach miały głęboki sens, choć teraz śmieszą. Są też księgi do bólu nużące, gdzie wymienia się przez kilkadziesiąt stron kto przyszedł na imprezę do króla i ile przyniósł kozłów, baranów i cieląt. Albo ile kto dostał wsi z przyległościami. Ale jest wiele pięknych i ciekawych opowieści. Jak choćby ta o zburzeniu Jerycha. Osobiście najbardziej trafiła do mnie księga Hioba. Poniekąd identyfikowałbym się z tym człowiekiem. Szczególnie w tej księdze wtrącenie się Elihu i końcowa odpowiedź Boga. Utkwiła mi w pamięci też księga Judyty. Jedyny chyba twardy głos kobiecy w Starym Testamencie. Warto przeczytać, choć to lektura na długie wieczory. Można pominąć oczywiście wszelakie spisy, a skupić się na treści przypowieści. Są tam też Psalmy, o ile pamiętam zaraz po księdze Hioba. Jest ich chyba ze dwieście. Ale ładnie napisane. Można potraktować jako modlitwy. Teraz czas na Nowy Testament jakże różny od Starego. Wspomnę jeszcze, że ten stary czytałem wraz z przedmowami i historycznymi opracowaniami poszczególnych ksiąg. Umiejscowienie w czasie i historii pozwala na znacznie lepsze zrozumienie pewnych opowieści.

Komentarze

makroman pisze…
Księga hioba to pierwszy w historii ludzkości traktat filozoficzny. Inne księgi to kroniki, lub kodeksy praw.
Pośród tego wszystkiego dominującym przesłaniem jest dzieło odkupienia (dla wierzących) dla innych to po prostu niesamowicie dobre źródło historyczne.
eldka pisze…
Podziwiam, odsetek Polaków znających całe Pismo Święte jest naprawdę znikomy.