Mroczny wzór

Kolejna trzecia część opowieści ze świata rzeki. Pierwsza była wyjątkowa i kolejna część potwierdza tylko, że nie da się powtórzyć tego sukcesu i zaskoczenia, czy wyjątkowości pomysłu.Ta część to po prostu kolejne przygody jakiejś tam grupki bohaterów. Tu wiele wątków. Wiele grup, które prą w górę rzeki na wszelkie sposoby. Nowością może tu być jedynie to, że wskrzeszenia ustały. Jak ktoś umiera, to na amen. W tej części z techniką to już naprawdę autor przesadza. Tu na niebie mamy już pełno sterowców, balonów, czy nawet samolotów. Różnego rodzaju maszyny bojowe i zaawansowana broń. Ba! mają nawet laser i łączność radiową. Spodziewam się, że w czwartej części, to już chyba będzie GPS i TV SAT. Sam dostęp do żelaza i odpowiedni inżynierowie chyba nie wystarczą aby zbudować laser czy automatycznego pilota sterowca. Tu trzeba już zaawansowanej elektroniki. W kilkadziesiąt lat nie da się stworzyć takiej technologi. Nawet mając odpowiednią o niej wiedzę. W tej książce używają radaru, rentgena wraz z cyfrową obróbką tych zdjęć. Sam nie wiem czy chce mi się czytać ostatnią czwartą część. Z drugiej strony też chciałbym odkryć tajemnicę wieży polarnej.

Komentarze

makroman pisze…
Automatyczny pilot do sterowca pewnie by się udał, natomiast lasery to już inna bajka - potrzebne wysokiej jakości kryształy, lub technologi pozyskiwania gazów szlachetnych.