Sklepy cynamonowe

Pozostały po nim tylko tak naprawdę dwie książki i to wcale nie jakieś opasłe tomiska. Zbiór kilkunastu opowiadań. Połączonych w całość postacią Ojca. Sklepy Cynamonowe, to sklepy w których można było kupić najdziwniejsze fantastyczne rzeczy. Niesamowite to pisarstwo, pełne niezwykłych metafor. Tam ciemność jest futrzasta, dialogi są mową piorunów, a dni jak dziczki, chwasty i kaczany. Czas wysypuje się z głośnego młyna-zegara jak zła sypka mąka wariatów. Każdy przedmiot, każdą czynność można określić i porównać do wszystkiego obrazując tak, że czytając mamy przed oczyma korowody fantastycznych obrazów. To jak synestezja. Płyniemy w tym świecie zmysłów. Ogarnięci zapachami, dotykiem, dźwiękiem i kolorami. Mimo tego cały czas postrzegamy jakąś fabułę. Wiemy co się dzieje z łóżkiem na śmietniku, co w ptaszarni na strychu. Boimy się i drżymy przed skutkami wichury. Wycie wiatru jest namacalne. Czujemy zapach i miękkość pończoch Adeli. Wspaniale jest się zagłębić w tak rzeczywisty, a zarazem fantastyczny świat.

Komentarze

Ewa pisze…
Jestem pełna podziwu
makroman pisze…
Tyle zostało po autorze
tyle samo po świecie w którym żył
Ada pisze…
Coś zostało, obrazy, stworzone wyobraźnią i słowem oniryczne światy, te są niezniszczalne - słowa mają wielką moc. Zawsze wracam do "Sklepów cynamonowych", najbardziej lubię je czytać latem, ten opis "sierpnia"...
Nomad pisze…
Jestem teraz w trakcie "Sanatorium pod Klepsydrą" i nijak mi nie podchodzi. Co nieco o tym niebawem.