To trochę jak książka o tym co nas czeka po drugiej stronie, po śmierci. Ale jednak to książka SF. Typowe SF. Główny bohater budzi się po śmierci w innym świecie. Ani to niebo, ani piekło. Nie jest to chyba też czyściec.
To świat rzeki. Wszyscy budzą się nadzy. Anarchia i chaos rządzą tym światem. Wszelkie religie i wierzenia legły w gruzach. Jedni się modlą inni przeklinają. Ksiądz przeklina Boga, mąż odpycha żonę. Tu nie ma zasad i reguł Ten świat musi się zorganizować na nowo. Po co wszyscy zostali wskrzeszeni? Ludzie wszelkich kultur i ze wszystkich czasów. Przeszło 35 miliardów istnień. Czy to jakiś szalony eksperyment, czy świat drugiej szansy, jak głosi nowo powstały kościół? W tym świecie można znowu umrzeć. Ale i ponownie zmartwychwstać.
To świat rzeki. Wszyscy budzą się nadzy. Anarchia i chaos rządzą tym światem. Wszelkie religie i wierzenia legły w gruzach. Jedni się modlą inni przeklinają. Ksiądz przeklina Boga, mąż odpycha żonę. Tu nie ma zasad i reguł Ten świat musi się zorganizować na nowo. Po co wszyscy zostali wskrzeszeni? Ludzie wszelkich kultur i ze wszystkich czasów. Przeszło 35 miliardów istnień. Czy to jakiś szalony eksperyment, czy świat drugiej szansy, jak głosi nowo powstały kościół? W tym świecie można znowu umrzeć. Ale i ponownie zmartwychwstać.
Komentarze