Kolejna książka pisana przez kobietę, która tak naprawdę nie wychodzi poza schemat. Znowu małżeństwo to wiodący temat, ale dobrze ukazuje naturę kobiety. Kobiety, która sama nie wie czego chce.
Wyszła za mąż, no bo wypadało, bo wszystkie koleżanki już, a ja nie. Wyszła za takiego, bo inny nie chciał. Poniekąd robiąc mu krzywdę tym. Egoizm. Nie potrafi być szczęśliwa tym, że jest kochana. Facet też typowy, schematyczny. Praca esencją życia. Jak się kończy, życie się kończy. Może i dobra lektura historycznie. Poznać tamte czasy, tamte klimaty. Nic jednak zachwycającego. Taka sobie lekturka. Na szczęście wziąłem mocno skróconą wersję. Tak dużo czasu mnie to nie kosztowało. Kiedyś jednak, jak już zapomnę może treść. Przeczytam pełną. Może zmienię zdanie.
A tym czasem skończyłem malować i rozkręciłem meble. Część nawet już wyniosłem na dół. Jestem wręcz wykończony. Basia zresztą też. Ja maluję, a ona opróżnia wszystko, myje i itp. Nawet umyła okna w salonie. Ale przede wszystkim spakowała masę niepotrzebnych szmat, które jak tylko znajdę czas to wywiozę do takich pojemników na stare ciuchy. Jutro mają przyjechać meble. Salon będzie już pusty. Aż się boje jak te meble zrobili. Jeszcze zostało wymalowanie ornamentów kwiatowych na kominku i ścianie. Jak będzie gotowe na full. Na pewno zrobię zdjęcie, które trafi na picasa do katalogu mieszkanie. korci mnie też aby odmalować sypialnie. Samo malowanie jest tanie. Salon wyszedł 400 zł oczywiście malowałem sam. To cena materiałów i narzędzi.
Wyszła za mąż, no bo wypadało, bo wszystkie koleżanki już, a ja nie. Wyszła za takiego, bo inny nie chciał. Poniekąd robiąc mu krzywdę tym. Egoizm. Nie potrafi być szczęśliwa tym, że jest kochana. Facet też typowy, schematyczny. Praca esencją życia. Jak się kończy, życie się kończy. Może i dobra lektura historycznie. Poznać tamte czasy, tamte klimaty. Nic jednak zachwycającego. Taka sobie lekturka. Na szczęście wziąłem mocno skróconą wersję. Tak dużo czasu mnie to nie kosztowało. Kiedyś jednak, jak już zapomnę może treść. Przeczytam pełną. Może zmienię zdanie.A tym czasem skończyłem malować i rozkręciłem meble. Część nawet już wyniosłem na dół. Jestem wręcz wykończony. Basia zresztą też. Ja maluję, a ona opróżnia wszystko, myje i itp. Nawet umyła okna w salonie. Ale przede wszystkim spakowała masę niepotrzebnych szmat, które jak tylko znajdę czas to wywiozę do takich pojemników na stare ciuchy. Jutro mają przyjechać meble. Salon będzie już pusty. Aż się boje jak te meble zrobili. Jeszcze zostało wymalowanie ornamentów kwiatowych na kominku i ścianie. Jak będzie gotowe na full. Na pewno zrobię zdjęcie, które trafi na picasa do katalogu mieszkanie. korci mnie też aby odmalować sypialnie. Samo malowanie jest tanie. Salon wyszedł 400 zł oczywiście malowałem sam. To cena materiałów i narzędzi.
Komentarze