W niedzielę wybrałem się na spacer. Wyszedłem z domu przez tylną bramkę i poszedłem przez ogród, potem przez pola, aż do drogi. Dalej na przełaj polami kukurydzy teraz już skoszonej, w stronę Radwanowic. Te ominąłem zagajnikiem i za drogą prosto w las. Na polach miękko, ale na szczęście śnieżnie, więc nie ubłociłem się wcale. W lesie sporo śniegu na gałęziach. Podczas przedzierania się przez zarośla sypie się za kołnierz. Idąc słuchałem Odysei.
W sumie cały spacer to pięć godzin. Zdążyłem wysłuchać całej Odysei do końca. W czasie spaceru mnóstwo saren. Nawet w pewnym momencie dwie wyszły z zarośli wprost na mnie, co zresztą widać na filmie. Dotarłem w końcu do jaskini Żarskiej. Już tam kiedyś byłem. Ale tym razem z kamerą. Miałem ze sobą tylko tą sportową, więc jakość jest taka sobie. Cały spacer, to zaledwie 15 kilometrów w dwie strony. Na przełaj wszędzie blisko. Film wyszedł znowu w stylu: szedł facet przez las. Ale chcę mieć wspomnienie. Zresztą uczę się. Mam nadzieję, że z czasem filmy będą coraz lepsze. Byłyby i teraz fajne, gdybym sam nie chodził. Warto zwrócić uwagę na trzy momenty: Sarny, potem strome zejście przy skale. Tu niestety w obiektyw wszedł pasek. I na koniec nietoperz w jaskini. Świadomie film skróciłem do niespełna trzech minut.
W sumie cały spacer to pięć godzin. Zdążyłem wysłuchać całej Odysei do końca. W czasie spaceru mnóstwo saren. Nawet w pewnym momencie dwie wyszły z zarośli wprost na mnie, co zresztą widać na filmie. Dotarłem w końcu do jaskini Żarskiej. Już tam kiedyś byłem. Ale tym razem z kamerą. Miałem ze sobą tylko tą sportową, więc jakość jest taka sobie. Cały spacer, to zaledwie 15 kilometrów w dwie strony. Na przełaj wszędzie blisko. Film wyszedł znowu w stylu: szedł facet przez las. Ale chcę mieć wspomnienie. Zresztą uczę się. Mam nadzieję, że z czasem filmy będą coraz lepsze. Byłyby i teraz fajne, gdybym sam nie chodził. Warto zwrócić uwagę na trzy momenty: Sarny, potem strome zejście przy skale. Tu niestety w obiektyw wszedł pasek. I na koniec nietoperz w jaskini. Świadomie film skróciłem do niespełna trzech minut.
Komentarze