Ten samsung, miał zastąpić notebooka. Mój jest już bardzo stary. Bateria trzyma może jakieś dziesięć minut. Pomyślałem sobie ze jak już wymieniać, to od razu na coś na kształt tabletu, ale funkcjonalnie zbliżone do notebooka. Tablety z androidem obecne na rynku, to raczej zabawki multimedialne. Ten wydawał się dobrym pomysłem. Samo Windows 8 ze swoim dualnym interfejsem to chyba też dobry pomysł. Tak mi się przynajmniej wydawało. Po trzech dniach testowania dochodzę do wniosku, że jak na tablet, jest to zbyt drga zabawka. O ile pamięć mnie nie myli kosztuje 1400 dolarów. A jako notebook mało wygodny. Niestety klawiatury, która do niego jest. Nie można zintegrować na stałe. Powoduje to, że praca w fotelu z notebookim na kolanach nie jest możliwa. Pozostaje tylko biurko. Chyba nigdy mi się tak nie zdarzyło pracować jeszcze w domu. Sam win8 z tym interfejsem metro p trzech dniach jest dla mnie nadal mało zrozumiały. Może też dlatego, że to jeszcze bardzo wczesna wersja. Co rusz się wiesza. Gesty w niej raz działają, a raz nie. Nie wiem czy ja coś źle robię, czy to błąd. W każdym razie działa bardzo niedeterministycznie. Z kolei zwykły interfejs jest niemożliwy do obsługi palcem. Już mój mały HTC działa lepiej, choć ekranik w stosunku do tego maleńki. Bateria też zbyt długo nie trzyma. Przeorientowanie ekranu to jakaś porażka. Miałem ogromne problemy aby się z tym dogadać. Wczoraj w nocy wyłączony i schowany do pokrowca jakimś cudem sam się włączył. Dobrze, że rano usłyszałem, że torba szumi. Był co najmniej gorący i bateria prawie wyczerpana. Jutro go oddaje, widzę jednak, że to nie to. W tej chwili pojawił się Lenovo Yoga Pad. To taki ultrabook z pełną klawiaturą. Za to obracaną o 360 stopni. Robi się wtedy tablet. Za to z ekranem 13.6 ten ma 11 cali. Ten ma dysk SSD 128 GB Tamten 256 GB No i kosztuje 1199$ Czyli jest tańszy o 200$ Wniosek? Taki rynek się zaczyna dopiero, trzeba poczekać jeszcze co najmniej rok. I dobrze, jeden wydatek mniej.
Komentarze