Ogród Ramy, tu już widać dokładnie, że Clarke nie przyłożył do tego prawie wcale swojej ręki. Ale czyta się całkiem fajnie. Trochę zbyt wiele w tym wszystkim socjologi. Tym razem Rama III nie przyleciała, a tylko Rama II wróciła i zabrała kolonistów z ziemi. Trochę już mieszają mi się te tomy.
Pozostał już tylko jeden, niby napisany we współpracy z Clarkiem. No i są jeszcze dwa kolejne już zupełnie autorstwa Gentry Lee. Te dwa ostatnie chyba sobie zupełnie daruje. Jeśli nie czytałbym Ramy, tej Clarkowej, czy w ogóle nie kontynuowałbym czytania Clarka. Powieść pewnie podobałaby mi się bardziej. Mam problem z "nastawianiem" się. Nie jestem wtedy chyba obiektywny. W Ogrodzie Ramy zbyt dużo jest po prostu opowieści o ludziach. Taka socjologia i eksperyment. Ludzie powtarzają tam utarte schematy. Oszukują, zdobywają władzę i eksterminują inne gatunki. Nic nowego. Ale to nie takie rozważania nad naturą ludzką jak u Zajdla. Tu po prostu jest to oczywista konsekwencja, która chyba tylko staje się tłem powieści, a nie jej sentencją. Kończy się ewidentnym ciągiem dalszym, który zapowiada się obiecującym tytułem "Tajemnica Ramy" Czas jednak odpocząć trochę od Clarka. A może tylko od Ramy.
Pozostał już tylko jeden, niby napisany we współpracy z Clarkiem. No i są jeszcze dwa kolejne już zupełnie autorstwa Gentry Lee. Te dwa ostatnie chyba sobie zupełnie daruje. Jeśli nie czytałbym Ramy, tej Clarkowej, czy w ogóle nie kontynuowałbym czytania Clarka. Powieść pewnie podobałaby mi się bardziej. Mam problem z "nastawianiem" się. Nie jestem wtedy chyba obiektywny. W Ogrodzie Ramy zbyt dużo jest po prostu opowieści o ludziach. Taka socjologia i eksperyment. Ludzie powtarzają tam utarte schematy. Oszukują, zdobywają władzę i eksterminują inne gatunki. Nic nowego. Ale to nie takie rozważania nad naturą ludzką jak u Zajdla. Tu po prostu jest to oczywista konsekwencja, która chyba tylko staje się tłem powieści, a nie jej sentencją. Kończy się ewidentnym ciągiem dalszym, który zapowiada się obiecującym tytułem "Tajemnica Ramy" Czas jednak odpocząć trochę od Clarka. A może tylko od Ramy.
Komentarze