Prequel to film który ma pokazać co było przed tym właściwym. Prequel jest robiony jednak później. Trochę to pokręcone. Liczyłem na film, który wiele wyjaśni.
Pokaże coś nowego. Efekty będą olśniewające po 30 prawie latach. Coś, to poprzednie jest "kultowym" filmem. Że prequel więc postanowiliśmy oglądać go wcześniej, a dopiero potem ten właściwy. Stare Coś oglądaliśmy jakieś 20 lat temu, ale zapadł w pamięci. I w sumie dobrze zrobiliśmy. Nowe Coś nie powaliło mnie, a rozczarowało. Niestety film jest prawie identyczny jak ten poprzedni pod względem scenariusza. Jest hałaśliwy zamiast straszny. Efekty? Takie sobie. W poprzednim podobały mi się bardziej. Ten nowy faktycznie kończy się tak jak zaczyna stary. Trzeba przyznać, że twórcy przyłożyli się i wiele szczegółów ze starego filmu jest w nowym. Dojrzałem i uświadomiłem sobie to dopiero oglądając potem ten stary. Kolejność więc była dobra. Docenić ten nowy można dopiero oglądnąwszy ten stary. Skąd w tym starszym oni wiedzieli co będzie w tym nowszym, a pierwszym ?!?
Pokaże coś nowego. Efekty będą olśniewające po 30 prawie latach. Coś, to poprzednie jest "kultowym" filmem. Że prequel więc postanowiliśmy oglądać go wcześniej, a dopiero potem ten właściwy. Stare Coś oglądaliśmy jakieś 20 lat temu, ale zapadł w pamięci. I w sumie dobrze zrobiliśmy. Nowe Coś nie powaliło mnie, a rozczarowało. Niestety film jest prawie identyczny jak ten poprzedni pod względem scenariusza. Jest hałaśliwy zamiast straszny. Efekty? Takie sobie. W poprzednim podobały mi się bardziej. Ten nowy faktycznie kończy się tak jak zaczyna stary. Trzeba przyznać, że twórcy przyłożyli się i wiele szczegółów ze starego filmu jest w nowym. Dojrzałem i uświadomiłem sobie to dopiero oglądając potem ten stary. Kolejność więc była dobra. Docenić ten nowy można dopiero oglądnąwszy ten stary. Skąd w tym starszym oni wiedzieli co będzie w tym nowszym, a pierwszym ?!?
Komentarze