Laleczki

Wiele kobiet nadal nie wyrosło z etapu dziecięctwa i bawienia się lalkami. I tak swoich mężów czy synów nadal chciałyby ubierać i czesać. Lepiej przecież wiedzą w czym synowi będzie ładniej. W czym będzie się czuł dobrze. Lepiej wiedzą jaką fryzurę powinien mieć mąż. Nawet lepiej wiedzą co mężowi, synowi powinno smakować lub nie. Spróbuj, a zobaczysz, że będzie ci smakowało. Tymczasem mężczyźni to wzrokowcy. 70% smaku, to zapach czy wręcz obraz. Przymierz, a zobaczysz, że będzie ci w tył ładnie. A tym czasem mężczyźni to zwierzęce samce. Bronią swojej autonomii i obsikują swój teren. Bo taka strategia pozwoliła im osiągnąć przez te dziesiątki tysięcy lat ewolucji to co teraz jest. Trzeba przyznać z ręką na sercu, że taka strategia kobiet też nie mały udział w tym miała. Ale nikt monopolu na prawdę nie ma. A już najlepiej wie co mu smakuje, w czym się czuje dobrze sam człowiek. To chyba nie podlega dyskusji i jest oczywiste. Basia nie potrafi zrozumieć, że komuś może się podobać kolor niebieski skoro jej się podoba czerwony. Nie dociera do niej to, że ktoś się będzie czuł jak pajac w sweterku który dla niej jest śliczny. Tydzień temu byliśmy w C&A i uparła się aby kupić Konradowi sweterek na guziczki, bo przecież jest teraz taki modny. Przestrzegałem ją, że Konrad sugerował aby mu kupić książkę (moja krew) na urodziny i nie znosi jak mamusia kupuje mu ubranka. Książka związana zresztą z kierunkiem studiów "Byt i nicość" Już wiele razy irytował się, że mamusia kupiła mu spodenki czy koszulkę, która mu się nie podoba. Basia nawet nie wytrzymała, tylko na kilka dni przed urodzinami wyciągnęła z garderoby ów sweterek i wypaliła - popatrz jaki piękny sweterek ci kupiłam. Reakcja Konrada była "kłopotliwa" cóż szczerość ma też chyba po mnie. Efekt - taki przewidziałem - Basia jest nieszczęśliwa, a ja dziś poszedłem oddać sweterek do sklepu i kupić książkę. Przy okazji kupiłem sobie dwa sweterki. Zrobiłem to dość sprytnie, bo chciałem jeszcze kupić trzeci i dwie koszule. Co prawda raczej w takim sklepie nie kupuje, ale owe sweterki wyglądają dość porządnie. Okazało się, że za zakup powyżej 100 zł dostaje się bon na 30% zniżkę między 1-4 grudnia. Pójdę więc wtedy kupić ten trzeci sweterek i te koszule. Może jeszcze coś. Wyciągnę też Basię oraz Konrada i pójdziemy wszyscy na 30% zniżkowe zakupy. Oczywiście jak Konrad będzie wybierał, to uprzednio zwiążemy i zakneblujemy Basię i wrzucimy do przebieralni. Jak byśmy byli młodsi, to chętnie sprawiłbym Basi i sobie nową laleczkę. Czasami jak koledzy w pracy - młodsi o 20 lat opowiadają o takich laleczkach, to mi się ckni do takiego maluśkiego Konradka co to wszystko akceptował od mamusi i tatusia.

Komentarze

marko pisze…
Czasem trudno sie pogodzic, wszystko kiedys przemija, moze nie do konca ale stale z czegos wyrastamy, kierujemy sie nowym, doroslosc to tez powod do niezaleznosci, prywatnosci, cokolwiek to oznacza!