Pogoda wspaniała choć zimno. Taka powinna być jesień. Nawet późna jesień. Przykro tylko, że podziwiam tą pogodę z okien budynku w którym pracuję. Jak wychodzę, to już praktycznie koniec dnia. Pozałatwiać parę spraw po pracy, wracam do domu i dosłownie pół godziny jest ciemno. Ostatnio nawet wchodzę do domu, rzucam plecak i bez przebierania się idę na ogród. Zjeść trochę ostatnich orzechów, jakąś gruszkę i już ciemno. Bardzo mi tęskno do kontynuowania prac przy altance. A w sobotę i tak trzeba będzie znowu zgrabić liście. I tak już pozostanie do jakiegoś kwietnia. To prawie pół roku. Nie padał deszcz o dawna dzięki temu jest sucho i nie ma wszechobecnej wilgoci i zgnilizny jak bywała ostatnimi jesieniami.
Ciekawe jaka będzie wiosna. Ciekawe też jak długo utrzyma się taka pogoda. Korzystając z takiej aury poszliśmy w niedzielę z Basią na spacer po dolinkach. W sumie przeszliśmy 15 km. Pięknie w lesie, choć dominują już tylko brązowe kolory i większość liści opadła. W samej dolinie Będkowskiej odkąd zrobiono przez nią asfalt. Tłumy ludzi. Niestety z podgryzającymi niby-psami i wrzeszczącymi dziećmi. Sporo też samochodów mimo zakazu. Nawet widziałem taki obrazek, że jechał samochód powolutku i co kawałem zatrzymywał się. Wysiadała kobieta i robiła zdjęcia. Po czym jechali dalej i znowu... Czy ludzie już naprawdę nie potrafią używać nóg? Stwierdziliśmy, że już nigdy nie będziemy wracać dnem doliny, tylko np. innym jej grzbietem. Znamy na tyle ścieżek, że nie musimy korzystać z głównej, choć jest najatrakcyjniejsza widokowo.
Ciekawe jaka będzie wiosna. Ciekawe też jak długo utrzyma się taka pogoda. Korzystając z takiej aury poszliśmy w niedzielę z Basią na spacer po dolinkach. W sumie przeszliśmy 15 km. Pięknie w lesie, choć dominują już tylko brązowe kolory i większość liści opadła. W samej dolinie Będkowskiej odkąd zrobiono przez nią asfalt. Tłumy ludzi. Niestety z podgryzającymi niby-psami i wrzeszczącymi dziećmi. Sporo też samochodów mimo zakazu. Nawet widziałem taki obrazek, że jechał samochód powolutku i co kawałem zatrzymywał się. Wysiadała kobieta i robiła zdjęcia. Po czym jechali dalej i znowu... Czy ludzie już naprawdę nie potrafią używać nóg? Stwierdziliśmy, że już nigdy nie będziemy wracać dnem doliny, tylko np. innym jej grzbietem. Znamy na tyle ścieżek, że nie musimy korzystać z głównej, choć jest najatrakcyjniejsza widokowo.
Komentarze
czy masz może konto na bloxie = login, bo inaczej nie da rady :(
http://www.blox.pl/html/7208961,10616834.html Nie wiem czy to wystarczy.
Wysłałam.