Nie jadę więcej na wczasy

No i wróciliśmy dziś z wczasów. No i co, no i oczywiście U. zepsuła spłuczkę od WC jak nas nie było. Nie u nas - na dole. Przez dwa tygodnie lała się woda, bo okazało się, że zepsuła ją na samym początku naszej nieobecności. Po prostu czekała aż ja wrócę i naprawię. A woda się lała. Przecież nie ona zapłaci za nią. Konradowi zepsuł się komputer. Prawdopodobnie płyta główna. Po przejechaniu 800 prawie kilometrów musiałem zająć się tymi dwoma sprawami. Przecież ja jestem cyborgiem i nie czuję zmęczenia. W d... mam kabelek i wystarczy mnie podłączyć do gniazdka. Jutro muszę jednocześnie pojechać z rana kupić nową spłuczkę, tej po godzinie prób nie udało się naprawić niestety. Woda się dalej leje. Udało mi się jedynie ograniczyć wypływ mniej więcej dziesięciokrotnie. W tym samym czasie muszę w zasadzie zawieźć Konrada na giełdę aby sprawdzić komputer. Testowałem go chyba ze dwie godziny. Odłączając dyski, DVD, pamięć. Wyjmując i wkładając karty. Na mój gust płyta. Konrad pewnie sam sobie nie poradzi na tej giełdzie i i tak będę musiał to załatwić w innym terminie. Termometr zewnętrzny nie przekazuje radiowo do stacji pogodowej informacji. Wymieniłem baterię, dalej nic. Ale te baterie jakieś takie niepewne. Choć widzę, nadajnik błyska. A może stacja musi mieć jakiś dłuższy czas aby się z nim zwąchać po przerwie. Jutro muszę znaleźć instrukcję i poczytać. Basia jak się kąpała narzekała, że ma letnią wodę. Nie wiem, może po zakręceniu wody coś się w piecu popieprzyło. Na razie zwiększyłem temperaturę w zbiorniku. Trzeba poobserwować. Choć pewnie Basia mnie doprowadzi do szału swoją niecierpliwością. Co pięć minut będzie chodziła i mówiła, że letnia woda. Pewnie nawet jak będzie się lał wrzątek, ale przez pierwsze 0.3 sekundy będzie letnia. Coś jeszcze na pewno się zepsuło ale o tym nie wiem. Jestem tak zmęczony, że odechciało mi się spać. Jest 01.15.

Komentarze

eldka pisze…
Trafiłam tutaj od "trzydziestki" i zostaję. Podróżujesz, a mnie to kręci.
Karkonoszka :)
Nomad pisze…
Witam, niezmirnie mi miło.
PS. ładne zdjęcia robisz.