Zielony szlak

W niedziele ruszyłem na rower bez Basi, a co ja mam się stresować, że pomylę drogę, lub okaże się, że nie ma w rzeczywistości już tej drogi co na mapie. Na rower powinno się pojechać dla przyjemności i nie ważne, że zła droga. Ważne, że jedzie się razem. Złośnica, to niech siedzi w domu. Po za tym chciałem pojechać taką traskę, która dla Basi jest nie do przejechania, bardziej do przejścia. No i nie na takim rowerze. Pojechałem doliną Będkowską i z jej końca ruszyłem zielonym szlakiem. To terenowy szlak, ale widoki z niego rewelacyjne. Pojechałem też późno. Nie wziąłem aparatu, muszę pojechać tamtędy ponownie i pofocić. Szlak poprowadzony jest wzgórzami i na pewno widać z niego Tatry przy dobrej pogodzie. Dodatkowo jedzie się po kolei oglądając liczne ostańce.


Trasa rowerowa 1026259 - powered by Bikemap 

Komentarze