Rowerem

Nie pojechałem na rower kilkudniowy. Z trzech powodów. Jedno, to Basia chciała abym pojechał z nią na rower. Drugie, chciałem skończyć pod kominkiem. Pod kominkiem skończyłem i bardzo się z tego cieszę. Wyewoluował kolejny pomysł, więc tak naprawdę jestem w dwóch trzecich skończenia całości tego miejsca nie licząc altanki. Którą można traktować zupełnie osobno. To jest właśnie zaleta tego,

że robi się coś samemu. Realizacja w trakcie się zmienia. Pomysł dojrzewa. Pogoda niby jest, ale nie wiadomo jak będzie, choć wygląda na to, że wyjazd by się udał. Owszem może skropił by mnie deszcz i tyle. Wycieczka z Basią się w miarę udała, poza tym, że zostałem z... za to, że droga na mapie w rzeczywistości okazała się wjazdem na łąkę. Kiedyś widocznie jak robili mapę był tam przejazd. Ale cóż taki Basia ma temperament i wymaga ode mnie perfekcji, a od siebie nic. Ogólnie pojechaliśmy aż naokoło jeziora Imielińskiego. Tłum ludzi i nie bardzo dało się tam posiedzieć. Po powrocie do domu musiałem jeszcze myjką zedrzeć resztki zaprawy z pod kominka. Jak ładnie wszystko oczyszcze w następnym tygodniu muszę zrobić zdjęcie.


Trasa rowerowa 1022388 - powered by Bikemap 

Komentarze

Julita pisze…
aż mi się zachciało wyruszyć na jakąś rowerową wycieczkę. :) pozdrawiam i kolejnych rowerowych wyjazdów!
Anna Bucholc pisze…
Jeziorko malownicze bardzo - czekam z niecierpliwością na zdjęcie kominka - właśnie jesteśmy na etapie montażu więc liczę, że sobie coś podpatrzę ;)
... taki już jest ten internet - upubliczniony...
Nomad pisze…
Ten kominek o którym piszę, to kominek ogrodowy. Wokół niego organizuję miejsce do grillowania. Pomysł nadal ewoluuje. Ten domowy kominek można zobaczyć tu: https://picasaweb.google.com/andrzej.akowacz/Mieszkanie#5032576085958036898 a ten ogrodowy tu: https://picasaweb.google.com/andrzej.akowacz/Mieszkanie#5476953105297463714 w trakcie budowy.