Wczasy

Załatwiam sobie wczasy w Świnoujściu. Trudno tam o pokój z łazienką. Zresztą większość to po prostu mieszkania w blokach. Ja chcę dom wolnostojący. Chcę mieć gdzie zostawić samochód i rower. Chcę podwórko. Jedziemy tam z rowerami pojeździć po okolicy. Wysłałem kilka maili i parę telefonów. Dwa miejsca są wielce obiecujące i prawdopodobne. Czekam na odpowiedź.

A dziś rano wkurzyłem się na Basię. W pracy podlewam zawsze w poniedziałek kwiatki w pokoju. I już kilka razy udało mi się zalać biurko K. Bo na jego biurku jest kwiatek z maleńką podstawką i dziurawą doniczką. Poszperałem w schowku pod gankiem i znalazłem odpowiedni podstawek. Zapakowałem do bagażnika. Rano Basia zauważyła i do mnie, że to jej podstawek. Leżał chyba ze dwa lata i nagle jest jej potrzebny. Niech się wypcha. Po pracy kupiłem sobie nowy za 1.75 zł A niech sobie tamten zje. W ogóle robiłem po pracy świąteczne zakupy. Zeszło mi do 18:00 prawie. W domu zdążyłem tylko zjeść i pomalować ponownie słupki na pranie.

Komentarze