Czytanie i słuchanie.

Skończyłem jedną część Krzyżaków. Kolejna przygodowo-awanturnicza książka z miłosnymi wątkami. We wszystkich częściach trylogii, albo jakąś kobitę porywali, albo sama uciekała. I tu jest to samo. Strasznie ten Sienkiewicz się powtarza. No po prostu cienki jest jeśli chodzi o pomysły. Zresztą Quo Vadis, Staś i Nel. Napisał coś jeszcze? To też praktycznie takie same opowiastki. Owszem fajnie się czyta, szybko. Ale żeby to jakieś wiekopomne dzieła były? Jest jeszcze Rodzina Połanieckich, Latarnik chyba i kilka nowel. Jeszcze będę musiał wysłuchać te dwie, ale na więcej się nie zmuszę. Za to czytam kolejne Zajdelki. Teraz "Wyjście z Cienia" Bardzo ciekawe podejście na kontakt z obcymi. Praktycznie tak samo nowatorskie jak w District 9 Zresztą to chyba ulubiony temat Zajdla - kontakt z obcymi. Mam ochotę dziś przysiąść i doczytać ją do końca. Jakieś 50 stron mi zostało. Jestem trochę przeziębiony. Basia była chora i po prostu przeszło na mnie. Wreszcie też w pracy przyszło skierowanie na badania okresowe. Muszę chyba sobie załatwić okulary, przynajmniej na jedno oko. Widzę trochę podwójnie nim. Zobaczymy co powie okulista. Wspomnę na pewno o tych problemach z samo-zamykającymi się oczyma :) Po trzech królach mam wolne. Mam ochotę się gdzieś wybrać, ale i tak w sobotę muszę być w domu. Odkładana 18-nastka Konrada wreszcie się odbędzie. Musimy z Basią po pierwsze coś tam porobić, a po drugie musimy tam być i pilnować porządku :)

Komentarze