Ciemność, widzę ciemność

Byłem dziś na tych badaniach, na tym mapowaniu rogówki oka. Ach... starość nie radość. Okazuje się, że rogówka lewego oka praktycznie osiągnęła maksimum stożka. A i prawe też nie jest najlepsze. Też zaczyna się robić stożek. To źle. Co mnie czeka? Najprawdopodobniej noszenie twardych soczewek. To chyba takie szkła kontaktowe. A jeśli będzie coraz gorzej, a niestety dużo na to wskazuje - przeszczep rogówki. Inaczej bóle oczu, pękanie rogówki i inne cuda. Leczyć się nie da. Jedynie można robić takie laserowe zabiegi, które opóźniają degenerację rogówki. Czy grozi mi całkowita ślepota? Nie, raczej nie. Nic na to nie wskazuje. Okulary też nie wchodzą w grę. W poniedziałek muszę się umówić na konsultację i zobaczymy co dalej. Muszę o tym wszystkim poczytać. Póki co skany moich oczek: Prawego i u dołu lewego. Czym bardziej czerwony kolor, tym większy stożek.


Komentarze