Tron po latach. Odświeżony stary film, nawet aktorzy Ci sami co przedtem, tylko starsi. Choć trzeba przyznać, że Jeffa Bridgesa ładnie odnowili.
Film jest w wersji 3D ale tylko sceny w wirtualnym świecie. Te z naszego świata to płaskie obrazy. Sam nie wiem czy udany zabieg. Przejście jest mało efektowne. Nic nowego nie ma w tym filmie. Efekty owszem ładne. Brakuje mi jakiegoś rozwoju. Ciągle w filmie wymieniane jest słowo sieć, ale w zasadzie w odniesieniu do sieci wewnątrz komputera. Niby to kontynuacja poprzedniej części, ale jakby tamten odnowiony. Swoją drogą jeśli ktoś nie oglądał pierwowzoru, będzie trochę zdezorientowany. Przecież przez ten czas tyle się zmieniło w informatyce, a w tym filmie nadal wszystko dzieje się wewnątrz jednego systemu. Nie wykorzystano zupełnie rozwoju internetu, prawdziwej sieci. Wszystkich tych aspektów dzisiejszych komputerów. Wielozadaniowości, wielu rdzeni, portali społecznościowych, komunikatorów. Wszystko to można było wykorzystać w tym filmie jako środki przekazu. Zaprząc do tworzenia fabuły. Kiedyś to był niemalże kultowy film. Teraz przejdzie praktycznie niezauważony. Szkoda bo to doskonały pomysł na film.
Film jest w wersji 3D ale tylko sceny w wirtualnym świecie. Te z naszego świata to płaskie obrazy. Sam nie wiem czy udany zabieg. Przejście jest mało efektowne. Nic nowego nie ma w tym filmie. Efekty owszem ładne. Brakuje mi jakiegoś rozwoju. Ciągle w filmie wymieniane jest słowo sieć, ale w zasadzie w odniesieniu do sieci wewnątrz komputera. Niby to kontynuacja poprzedniej części, ale jakby tamten odnowiony. Swoją drogą jeśli ktoś nie oglądał pierwowzoru, będzie trochę zdezorientowany. Przecież przez ten czas tyle się zmieniło w informatyce, a w tym filmie nadal wszystko dzieje się wewnątrz jednego systemu. Nie wykorzystano zupełnie rozwoju internetu, prawdziwej sieci. Wszystkich tych aspektów dzisiejszych komputerów. Wielozadaniowości, wielu rdzeni, portali społecznościowych, komunikatorów. Wszystko to można było wykorzystać w tym filmie jako środki przekazu. Zaprząc do tworzenia fabuły. Kiedyś to był niemalże kultowy film. Teraz przejdzie praktycznie niezauważony. Szkoda bo to doskonały pomysł na film.
Komentarze
ps. jako ciekawostkę dodam że byłam na filmie w 4D, co nieco nie tylko się widziało ale też odczuwało fizycznie, było ciekawie...