Duma informatyka została uratowana

Jeszcze wczoraj przed spaniem dręczyło mnie z tym komputerem. Przecież to nie jest możliwe, aby się nie dało go zastartować. Siadłem ponownie i okazało się, że podłączenie do TV podczas instalacji nie jest najlepszym pomysłem. TV ma pewną bezwładność. Zanim włączy ekran gdy pojawia się sygnał z karty graficznej mija kilka sekund. W tym czasie pojawiał się komunikat. "Naciśnij enter gdy chcesz instalować z CD-ROM" Niestety ten komunikat pojawia się dosłownie na sekundę. Co więcej, naciśnięcie F6 powoduje wyświetlenie menu z wyborem napędu z którego ma bootować. Tak więc nie musiałem dziś jechać na giełdę. W ogóle podoba mi się ten Win 7 Próbowałem sobie zainstalować dziś też taką starą kamerkę do skype-a i okazała się zbyt stara. Niestety nie pasują drivery, a nowszych nie ma. Potem był kłopot z usunięciem jej z systemu. Ale jest coś takiego jak przywracanie punktu instalacji z dowolnego momentu w czasie. Tak zrobiłem i wszystko poszło idealnie. System cofnął się do instalacji z przed kamerki. Powgrywałem już wszystkie filmy, zdjęcia. Powoli organizuje wszelkie dane. Pewnie z czasem wgram całe archiwum zgromadzone na DVD. 2TB to ogrom miejsca. Ale i tak jestem zdania, że każdy dysk z czasem jest za mały. Zastanawiam się jak będzie śmiesznie za dziesięć lat brzmiało 2TB. Tak jak dziś brzmi 40 MB (taki miałem pierwszy dysk) czy 40 GB Może za 10 lat będę miał 40TB

Komentarze