Niedzielna wycieczka

Długi weekend za mną. Miałem urlop w piątek. Niestety pogoda pozwoliła tylko na wypad niedzielny. Wybraliśmy się w Beskid Wyspowy. Tam gdzie ostatnio pojechałem rowerem. Podjechaliśmy jednak samochodem pod samo schronisko na Kudłaczach. Jest tam parking. Po drodze zatrzymał nas turysta, który okazał się przewodnikiem. Podwieźliśmy go. Wybraliśmy się w to miejsce bo chodziło mi o przejście tego odcinka którego nie przejechałem na rowerze. Z Kudłaczy poszliśmy czerwonym szlakiem, ja rowerem pojechałem czarnym do Łysiny.

Od Beskid Wyspowy

Stamtąd do Lubomira pod obserwatorium. Pogoda przecudna, jedynie nadal trochę wiało jeszcze tego dnia. Z pod obserwatorium poszliśmy dalej czerwonym, po drodze piękny widok na Tatry. Po drodze z obserwatorium spotkaliśmy gospodarza, który poinformował nas, że po 12 otwiera i będzie można pooglądać plamy na słońcu. Niestety była dopiero 11, a my mieliśmy w planach jeszcze sporo kilometrów. Zeszliśmy do Węglówki i potem drogą i na przełaj przez las, aż do żółtego szlaku. Nim ponownie doszliśmy w okolice Łysiny i wróciliśmy na Kudłacze. Po drodze znowu spotkaliśmy naszego podwiezionego przewodnika. W sumie zrobiliśmy 17 km. W domu byliśmy trochę po 16:00 udało mi się zrobić sporo zdjęć. Wybrałem kilkanaście z nich.


Trasa rowerowa 755311 - powered by Wandermap 

Komentarze