Ku przestrodze

Przychodzi taki SMS:

"ERA: Jestes jednym ze szczesciarzy [....]
Wyslij za darmo TAK
na 8007! SMSy na
8007 sa darmowe
Reg:100m.era.pl.
4,88zl/dzien"

I co? Czytamy, że za darmo mogę wygrać. Nie czytamy już końcówki 4,88zł/dzień. Co oznacza dzienną opłatę za udział w konkursie w wysokości 4.88zł. A już żeby przeczytać regulamin... No i taka Basia wysyła SMS o treści "Tak". Potem, za jakiś tydzień mówi mi, że coś jej zjada środki na telefonie. I zastrzega się na wszystkie świętości, że nigdy, przenigdy nie wysłała żadnego SMS-a z odpowiedzią na jakikolwiek konkurs. Ja na to, że czarów nie ma. Ona, że przychodziły jakieś SMS-y z konkursem, ale kasowała je. Zalogowałem się na jej koncie w ERA i sprawdzam biling. Nie ma nigdzie żadnej opłaty 4,88zł Ale ona mówi, że są te SMS-y których niby nie wysyłała. Ale wszystkie po 0,00zł No to biorę jej telefon i przeszukuje skrzynkę SMS-ów Są istotnie trzy na taki numer jak w bilingu. Pierwszy o treści "GRAM" Tu Basia zmienia zeznania. No wysłałam, bo przecież pisało, że za darmo. Potem drugi "Stop milion" Tu dowiaduje się, o treści tych SMS-ów z konkursem, no bo było, że mogę wygrać milion, a przeczytałam, że za darmo, no to wysłałam. No i trzeci "Tak" No to ja zaglądam na internet. I zaraz znajduje. Wszystko jasne. Znajduje też regulamin. Wysłanie SMS-a w odpowiedzi "GRAM" powoduje wzięcie udziału w codziennych losowaniach co kosztuje 4,88zł dziennie. Można też na szczęście zrezygnować wysyłając "STOP MILION" Ale oczywiście Basia wysłała "Stop milion" No bo przecież po pierwszej literce telefon zmienia na małe. Swoją drogą należą się gratulacje temu który wymyślił konkurs. O ile zapisać się banalnie łatwo. Można nawet wysłać SMS-a o treści "TALK" zamiast "TAK" to zrezygnować można tylko i wyłącznie "STOP MILION" nawet nie "Stop milion" Trzeba to sobie twardo powiedzieć: Słowa "Wygrać" i "Darmo" wzajemnie się wykluczają. Naiwność to mało.

Komentarze