18 lat minęło

No i Konrad ma 18 lat. A pamiętam moment w którym dowiedziałem się przez telefon, że się urodził. Imprezę przełożył dopiero na po nowym roku. Po pierwsze teraz mamy żałobę, a po drugie chce trochę na spokojnie. Teraz uczy się do olimpiad. Pisze pracę z polaka. Choć widzę, że trochę zaczyna żałować, że się w to zaangażował. Zabiera mu to strasznie dużo czasu. Boję się, że nic z tego nie będzie. Traci powoli motywację do tego. 18 lat. Aż 18 - dorosłość. Wolność czy odpowiedzialność. Na początku można zachłysnąć się wolnością, swobodą. Wszystko mogę! A z drugiej strony za wszystko odpowiadam. Wszystko muszę zrobić sam, zadbać o siebie. Na szczęście nasze dzieci w większości nie muszą tego robić. Konrad też. Nawet nie musi pracować może nadal się uczyć. 18 lat. Tylko 18. Prawdziwe życie i odpowiedzialność zacznie się dopiero jak założysz rodzinę i będziesz musiał sam stanowić o sobie. A pełnia życia jest dopiero gdy dochodzisz do wniosku, że możesz liczyć tylko i wyłącznie na siebie. Wtedy zaczyna się dorosłość. Konrad z uwagi na ostatnie intensywne 10 lat w naszym życiu niestety musiał być przedwcześnie odpowiedzialny, samodzielny i dorosły. Wyszło mu to na dobre, ale przez to odebrano mu trochę dzieciństwa zapewne.

Komentarze