Pracowity tydzień. Co dzień to jakieś załatwienie lub jakaś praca do wykonania. Nie mam czasu siąść i napisać.
Wczoraj zawiozłem kosiarkę na przegląd posezonowy. Dziś pojechałem do U. zawieźć jej worek ziemniaków i rzeczy po Mamie które sobie spakowała. Potem pojechałem na hipermarketowe zakupy, a na koniec jeszcze do rodziców. Wróciłem po dwudziestej. W niedzielę byliśmy w Dolinie Kościeliskiej z Basią. Zdjęcia już obrobiłem i nawet wczoraj napisałem post na mojej stronie domowej. Zostało mi tylko jeszcze zrobić opisy jaskiń na mapce interaktywnej. Bowiem głównym moim nastawieniem na dolinę kościeliską było zwiedzanie jaskiń. Pierwsza to Mroźna do zwiedzania banalna. Wszędzie schodki, platformy i poręcze.
No i oświetlona. Potem Raptowicka, a na koniec Obłazkowa, no i Mylna. Basia się wspinała po łańcuchach nie narzekając, a nawet pełzała w Mylnej. Wszystko to opisane tu, na mojej stronie domowej.
No i oświetlona. Potem Raptowicka, a na koniec Obłazkowa, no i Mylna. Basia się wspinała po łańcuchach nie narzekając, a nawet pełzała w Mylnej. Wszystko to opisane tu, na mojej stronie domowej.
Komentarze