Telewizja kłamie

Wreszcie po chyba miesiącu od nagrania miałem dziś czas oglądnąć Quiz Show Film ten opowiada o amerykańskiej telewizji lat 50-tych. Popularny teleturniej 21. Dziś już chyba nikt nie ma wątpliwości, że wszelkie popularne Quizy, programy typu "Tańce z popaprańcami" są po prostu czystą rozrywką, a nie rozgrywką. Że są po prostu reżyserowane. Kto ma odpaść czy przejść dalej jest uzależnione od ilości SMS-ów, od popularności i ma na względzie podniesienie oglądalności i nic więcej. Nie ma nic wspólnego z tym czy ktoś umie tańczyć, czy nie i jak go jury oceni. Jury go oceni tak jak jest to napisane w scenariuszu. A jeśli ktoś sądzi inaczej, to mi go żal. W czasach tego filmu niestety też tak myślano, a co więcej szanowne komisje zbierały się i rozpatrywały czy teleturniej jest uczciwie rozgrywany. Sądzono jeszcze wtedy, że można kontrolować moralność TV i trwano w błędzie, że takową posiada. Odmówiono czci i wiary aktorowi za to że gra! Pod koniec filmu jest scena która wieńczy film. Pierwsza część pokazuje człowieka który stanął ponad własną dumą i przyznał się do oszustwa, powiedział prawdę choć prawda go zniszczy. Jesteśmy z niego dumni. Zacny człowiek, wzór. Tacy winniśmy być wszyscy. Uczestnik programu przyznaje się, że to nie jego wiedza, że oszukiwał. Dostawał wcześniej pytania, ba nawet dostawał odpowiedzi. Udawał, że się zastanawia, grał! Po jego oświadczeniu mamy to poczucie, jesteśmy z nim. Cała sala bije mu brawo. Zaraz jednak potem zostajemy sprowadzeni na ziemię. Pytany producent teleturnieju nie zaprzecza, przyznaje się bez najmniejszego zażenowania do zarzucanych mu czynów by na końcu stwierdzić. Toż to przecież zwykła rozrywka. Tego widzowie oczekują, chcą aby ich ulubieniec wygrywał. Więc komu tu telewizja krzywdę wyrządza? Godzimy się na oszustwo wypierając się go. Kto myśli inaczej, żal mi go.

Komentarze