Jesienne porządki i filmy z Tatr

Zimna ta jesień w tym roku. Ciemno już się robi wcześnie. Liści pełno. Od trzech tygodni wybieram się co sobotę, niedzielę na rower. Podłapałem kontakty na forum rowerowym i albo jadę w Tatry, albo muszę coś zrobić w domu, wokół domu. A oni co sobotę i niedzielę jadą na rower. Jutro znowu jest tyle pracy wokół domu... Trzeba ogród przygotować do jesieni. Muszę znowu naprawić stelaż do winogron. Załamał się. Jutro cały dzień pracy. Na strychu skończyłem co zaplanowałem. Ale może uda się zrobić coś jeszcze. W sam raz jest jeszcze jedno miejsce na półki. W tej chwili już rozłożyłem stare roczniki "Wiedzy i Życia" Prenumeruje od ponad dwudziestu lat. Zacząłem w momencie w którym na okładce pojawiła się płyta CD jako wynalazek. Mam też "Fantastyki" od trzeciego numeru. Niestety kiedyś pożyczyłem koledze dwa roczniki jednych z pierwszych numerów, a on oddał do antykwariatu. Mam też "Fenix" od numeru "0" A nawet "Asimowy" które przez jakiś czas wychodziły. Wszystko to zajęło zaledwie połowę półek. Ale jeszcze są książki które muszę koniecznie gdzieś umieścić. W sypialni na ścianie już się nie mieszczą. W ogóle fajnie zaczyna wyglądać to na strychu. Strasznie mnie korci aby zagospodarować cały strych. Tylko po co kolejne 100 m2 w domu? No i aby to zrobić trzeba trochę kasy. Po za tym sufitu sam nie zrobię. Muszę mieć pomocnika. Jedna płyta to 280x120 Musi ktoś przytrzymać. Powoli jednak będę sobie tam dłubał. Muszę mieć jakąś alternatywę do pracy umysłowej. Strasznie cieszą efekty. Na wiosnę muszę zamówić jakiś kontener i wywieźć ze strychu rupiecie. A może wrzucę do niewykorzystywanego już szamba które powoli zasypuję ziemią. To jest prawie 20 m3 Na razie zasypałem ziemią z pod miejsca pod kominek ogrodowy zaledwie w jednej piątej. Muszę jeszcze wykopać pod altankę. Jakbym drobne rupiecie ze strychu tam wrzucił, to akurat potem przysypałbym tą ziemią. Przestrzeń na szambo, to wielki wybetonowany zbiornik podziemny. Przesącza się niestety do niego woda gruntowa.

A z innej beczki, a w zasadzie z niedzielnego wypadu w Tatry mam kolejny film. Tym razem z Wąwozu Kraków i jaskini Smocza jama. Filmik ma zaledwie dwie i pół minuty.

Komentarze