Złom

Pogoda nadal pod psem, na ogrodzie grząsko. Dzień w dzień praktycznie leje. Wczoraj pojechałem do rodziców, dostałem od taty, taki krzew do zasadzenia, który się wije. Zapomniałem oczywiście nazwy, ale ma takie piękne dzbanowate kwiaty na końcach pędów. Zasadziłem go dziś przy ogrodzeniu. Potem poszedłem robić dalej na strych. Powoli zaczyna mi się rodzić w głowie zagospodarowanie całego strychu. Powoli, myślę, że w ciągu kilku lat jestem w stanie sam ocieplić cały strych. Zabudować go całego regipsami i zrobić piękne jedno wielki e pomieszczenie z kominkiem pośrodku. Mam nadzieję, że te szafo-wnęki w tym roku uda mi się skończyć. No chyba, że mróz przyjdzie z dnia na dzień jeszcze we wrześniu. Niby mam jeszcze dużo pracy na ogrodzie, ale po pierwsze ciągle leje, a po drugie coraz szybciej robi się ciemno. Na strychu chociaż mam oświetlenie. Dziś pracowałem tam od 17:00 do 20:00 wystarczy dwie - trzy godziny dziennie. Byle ręce nie przymarzały do profili aluminiowych. W między czasie jak sobie siedziałem na strychy przyjechali złomiarze. Już dawno czatowałem na nich. Od czasu do czasu jeżdżą. Wreszcie oddałem cały stos złomu zgromadzonego u Szarika i starą lodówkę ze strychu.

Powoli kończę Moby Dicka. Na szczęście, bo już nie mogę słuchać o tych wielorybach, Achabie i Pekodzie. Jakby jeszcze te wiadomości o wielorybach nie były domysłami ówczesnych badaczy... W domu natomiast czytam najnowszą książkę z serii Endera. Jak zawsze świetne pisarstwo.

Komentarze

marko pisze…
Wlasny dom daje spore mozliwosci, można sobie zafundowac (choc wciąż drogie jeszcze) baterie sloneczne, coraz wiecej ich na strzechach mazowieckich i nie tylko, ostanio czytalem o totalizmie prof. Pajaka (http://www.totalizm.pl/pajak_jan.htm ) jego swietnych niekonwencjonalnych projektach generatorow darmowej energii sporo tego w sumie dalem się poniesc siedzialem prawie rana.
Nomad pisze…
To nie są baterie słoneczne. Nie produkują prądu. Jedynie ogrzewają wodę i na dodatek nie dla CO a po prostu do mycia. W tej chwili są już w miarę tanie. Parę lat temu jak nastała moda kosztowały dla mojego domu 15 tyś z czego gmina zwracała 6 w programie ekologi. Pomyśl kiedy taka inwestycja się zwróci przy takim nasłonecznieniu jak mamy. W Polsce jest monopol na energię elektryczną. Jeśli ją produkujesz prywatnie, musisz sprzedać elektrowni i ponownie ją odkupić!
marko pisze…
Znajomy podgrzewa wódę w obiegu zamkniętym z jedną odnoga podlaczną do kotła CO, z pewnością zwrot inwestycji nie nastąpi od razu to zrozumiale ale będzie się skracał chociażby w stosunku do postępującego wzrostu cen energii.
Nomad pisze…
Ja tam nie piję, ale ponoć wódka najlepsza jest schłodzona. Sorry za łapanie za słowa, ale nie mogłem się oprzeć.