Podjęliśmy po raz kolejny dobrą decyzję. Okazało się, że to zapalenie jelita grubego. Konsekwencja długotrwałej miażdżycy i cukrzycy razem wziętej. No i pewnie wieku, siedzącego trybu życia i wielu, wielu innych czynników. W tej chwili najprawdopodobniej odbywa się już operacja. Mama bała się operacji, trudno się dziwić. Musiała Basia podjąć decyzję. To jest właśnie najgorsze w tym. Mama nigdy decyzji nie podejmuje, od razu powiedziała lekarzowi, że ona nie wie czy się zgodzić i żeby dzwonił do córki. Rozumiem wszystko, tyle że teraz Basia czuje się odpowiedzialna. W takim stanie i wieku wszystko może się wydarzyć. Basia zdołowana i prawie zapłakana. Po raz kolejny nie potrafię jej od tego uratować, ochronić. Na dodatek lekarz zadzwonił godzinę temu. Ani pojechać o tej godzinie do szpitala. Ani dzwonić po nocy. Dopiero dowiemy się cokolwiek jutro rano.
Komentarze