Wspaniałe wczasy nad morzem.

Około 22:00 dziecko obok z pokoju zaczęło wrzeszczeć. W końcu któraś z dziewczynek, bo są jeszcze dwie. Dostała zadanie wyprowadzenia jej z pokoju do pobliskiego lasu. Obok jest piękny park. Jeszcze z pół godziny po parku niosły się wrzaski. Potem wróciły Wiem, bo znowu zaczęła wrzeszczeć. Wrzeszczała jeszcze około pół godziny. Mniej więcej koło 23:00 wreszcie zasnęła. Potem w nocy przyszła burza. Wiatr poprzewracał donicę z iglakami na balkonie. Rano o piątej przyjechała śmieciara. Potem około 7:30 zaczęło wrzeszczeć to dziecko. Jest godzina 8:40 nadal wrzeszczy. To dziecko jak nie śpi zawsze wrzeszczy. Wszytko okazuje wrzaskiem. Ja, owszem wstaje wcześnie. Jednak wolałbym przynajmniej na wczasach sam decydować kiedy. A teraz zadzwonił Konrad. Nie ma jednej fazy w domu. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się być na wczasach nad tym piep..., znienawidzonym morzem, aby nie było jakiegoś problemu w domu. Oczywiście zapewne po prostu po burzach nie ma prądu i wystarczy cierpliwie poczekać. Ale i tak muszę przez telefon Konradowi tłumaczyć, udowadniać i martwić się aby go prąd nie poraził. Teraz znowu ta baba wyszła na balkon i smrodzi petami. Jak ten bachor nie wrzeszczy, to ona smrodzi. Zaje... wczasy, uwielbiam jeździć nad morze. A na plaży tak pięknie. W tym roku wyrzuciło znacznie więcej wielorybów na plaże. Miałem ochotę zadzwonić po Greenpeace. O Boże, oczywiście, tak jak myślałem nie ma po prostu fazy w całej wsi. A Konrad znowu zadzwonił. Podobno mysz jest na dole. Teściową opiekuje się teraz Ciotka z Wujkiem. Basi siostra. Dwie osoby dorosłe i trzecia prawie też. Do tego teściowa i dzwonią do mnie jak się zakłada łapkę na myszy. Na boga, czy tylko ja jestem "kumaty" na tym świecie. Czasami czuję się jakbym mieszkał w ośrodku dla upośledzonych umysłowo. A niech ich tam na dole zeżre ta mysz... To dziecko nadal wrzeszczy, może coś jej jest?

Komentarze

Unknown pisze…
Piękne! :):):)
Z łatwością można się wczuć w Twój nastrój i zrozumieć, od czego masz frustracje na tym wyjeździe.