Rowerem do rodziców

Rowerka nigdy dość. Odpocząłem jeden dzień i pojechałem, po pierwsze odebrać zamówione filmy, a po drugie odwiedzić rodziców za Wieliczką. Pojechałem przez Kraków. Co ciekawe przez środek miasta jest bliżej. Potem wracałem przez Kryspinów i znowu szukałem przejazdu przez Wisłę i autostradę. Trafiłem na "Uroczysko Skotnickie" las z bagnami. Naprawdę uroczysko. Przebrnąłem przez moczary po śladach motokrosowców. Chciałem też sprawdzić jak się pojedzie kolejne 80 km po jednodniowym odpoczynku.


Trasa rowerowa 645495 - powered by Bikemap 


Trasa rowerowa 645501 - powered by Bikemap 

Zamówione filmy to "Dom nad jeziorem" i dawno oglądany w kinie Apartamet Namówił nas kiedyś na ten film kolega. Poszliśmy do kina, a tam same małolaty. Aktorzy na ekranie też. Zrazu czuliśmy się głupio. Myśleliśmy, że to jakiś film dla małolatów. Ale z chwili na chwilę intryga w filmie zaczęła się strasznie komplikować. Ciągle retrospekcje. Powroty i wyjaśnienia. W pewnym momencie bardzo się krytykuje i wrogo nastawia do jednej z bohaterek, aby na końcu zacząć jej żałować. Bardzo dobry film. Z miłą chęcią oglądnęliśmy sobie go ponownie.


Wczoraj też pojechałem odebrać Konrada rower z serwisu. Pękła mu linka od przerzutek. Powymieniali też inne linki tak jak u mnie. Wreszcie zdecydowałem się też na specjalne spodenki rowerowe, takie z pieluchą. No chodzi o taką gąbkę na siedzenie. Po przejechaniu 250 km na Ukrainie i potem jeszcze 80 do rodziców myślałem, że mi tyłek odpadnie. Długo się broniłem przed takimi spodenkami, ale wreszcie się zdecydowałem. Okazuje się, że do nich nie zakłada się bielizny. Są też na szelkach. Jak je ubrałem - mają takie siateczkowe szelki. Moda plażowa lata 20-te. Jeszcze tylko powinny być w paski. Ostatnio na Ukrainie opatentowałem sposób na pranie stroju rowerowego. A w zasadzie na szybkie wysuszenie. Uprałem sobie koszulkę w strumieniu. Przypiąłem do plecaka. 15 minut jazdy w słońcu wystarczyło aby wyschła. Trochę tylko końcówki rękawów były mokre. Tak samo można będzie zrobić ze spodenkami. Czym szybciej się jedzie tym szybciej schnie.

A jeszcze co do rowerowych wypraw. Poszperałem w sieci i znalazłem program, a w zasadzie wiele programów które pozwalają zrobić z zaznaczonego obszaru google maps mapę skalibrowaną od razu do oziego. Naprawdę przydatne narzędzie.

Komentarze

Unknown pisze…
Oglądałam obydwa te filmy i oba mi się bardzo podobały! Nie ma to, jak dobrze zakręcić akcję. :)