Wybraliśmy się w niedzielę do Kocierza do tego aquaparku. Była przepiękna pogoda. Ja tam przejeżdżałem w piątek i były praktycznie pustki. Teraz w niedzielę były dzikie tłumy. Zrezygnowaliśmy z pobytu w aquaparku nie miało to najmniejszego sensu. Ludź na ludziu. Prawie jak nad morzem. Ciężko nawet zaparkować. Mieliśmy jednak alternatywę. Wzięliśmy odpowiednie stroje na pieszą wycieczkę i tak też zrobiliśmy.
Poszliśmy sobie zielonym szlakiem na kilkugodzinny spacer. Zielony szlak prowadzący od ośrodka w Kocierzu aż do Porąbki. My doszliśmy tylko do chatki Limba. Okazało się, że mimo tego, że oznaczona na mapie i jako schronisko PTTK można tam jedynie napić się herbaty i kawy. Dodatkowo oferują wodę ze studni. Nic więcej. Nic nie można kupić, a nawet przenocować po za sobotą i niedzielą. W tygodniu jedynie można rozbić namiot jeśli kogoś zastanie noc. Ale nie ma tam pola namiotowego. Kilkaset metrów przed tą chatką jest źródełko z którego można nabrać czystej, pysznej, zimnej wody. Szlak bardzo łatwy z jednym stromszym podejściem. Można śmiało wybrać się nim na rower. Prawdopodobnie taka będzie moja kolejna trasa. Mam nadzieję pojechać w kolejny piątek po pracy. Chyba, że pojedziemy prosto z pracy właśnie do aquaparku. Jest wtedy szansa, że nie będzie wielu chętnych.
Poszliśmy sobie zielonym szlakiem na kilkugodzinny spacer. Zielony szlak prowadzący od ośrodka w Kocierzu aż do Porąbki. My doszliśmy tylko do chatki Limba. Okazało się, że mimo tego, że oznaczona na mapie i jako schronisko PTTK można tam jedynie napić się herbaty i kawy. Dodatkowo oferują wodę ze studni. Nic więcej. Nic nie można kupić, a nawet przenocować po za sobotą i niedzielą. W tygodniu jedynie można rozbić namiot jeśli kogoś zastanie noc. Ale nie ma tam pola namiotowego. Kilkaset metrów przed tą chatką jest źródełko z którego można nabrać czystej, pysznej, zimnej wody. Szlak bardzo łatwy z jednym stromszym podejściem. Można śmiało wybrać się nim na rower. Prawdopodobnie taka będzie moja kolejna trasa. Mam nadzieję pojechać w kolejny piątek po pracy. Chyba, że pojedziemy prosto z pracy właśnie do aquaparku. Jest wtedy szansa, że nie będzie wielu chętnych.

Komentarze