I znowu dziś leje. Zdążyłem w tym tygodniu jednak skosić i wczoraj trochę zwieźć kamienia. Znowu mam górę kamienia na podjeździe. To już mam nadzieję, że ostatnia. Myślę, że zasypię ten kamień pod kominek i potem zajmę się za obrzeża z kostki. Przez ten czas uleży się i będzie można na nim układać płyty. Mam nadzieję, że w tym roku skończę co zaplanowałem. A na drugi rok chodnik przez ogród i altanka. Ten kamień co zostanie, a dużo go zapewne zostanie. Będzie właśnie na altankę i chodnik. Korci mnie strasznie aby samemu zrobić podjazd, ale to już wyższa szkoła jazdy, no i trzeba by mieć masę wolnego czasu. W tym roku postanowiłem nie kosić nieużytku na końcu ogrodu. Policzyłem dokładnie jest tego 28 arów. Można zamówić kosiarkę rotacyjną za 100 zł od godziny. Dzwoniłem już mają oddzwonić i podać termin. Okazuje się, że koszenie takiej przestrzeni wyjdzie raczej poniżej godziny.
Mnie zajmuje to prawie tydzień po kilka godzin dziennie. Benzyna, amortyzacja kosy i trójząb który muszę kupić co 3-4 lata wychodzi około 50 zł za jedno koszenie. Nie licząc mojej pracy. Myślę, że znacznie rozsądniej będzie zamawiać taką kosiarkę. Jutro wybieram się rowerem do pracy, o ile będzie pogoda. Jeśli nie wezmę urlop na żądanie. Musiałem zostawić samochód do spawania fotela. Złamało się oparcie i jest przekrzywiony. Coraz bardziej irytuje mnie ten samochód. Obiecałem sobie, że nie kupię dopóki da się jeździć. Chciałem go po prostu zajeździć. Wygląda na to, że wcześniej doprowadzą mnie do pasji takie drobne mankamenty. Ostatni okazało się puściła uszczelka przy szybie przedniej i zalewało filtr pyłkowy. Potem parowało w środku. Musiałem wymienić zamoknięty filtr i przykleić uszczelkę silikonem do akwariów. Dziś byłem też reklamować plombę w zębie która wypadła po niecałym miesiącu. Dużo drobnych, ale upierdliwych nieszczęść ostatnio mnie spotyka.
Mnie zajmuje to prawie tydzień po kilka godzin dziennie. Benzyna, amortyzacja kosy i trójząb który muszę kupić co 3-4 lata wychodzi około 50 zł za jedno koszenie. Nie licząc mojej pracy. Myślę, że znacznie rozsądniej będzie zamawiać taką kosiarkę. Jutro wybieram się rowerem do pracy, o ile będzie pogoda. Jeśli nie wezmę urlop na żądanie. Musiałem zostawić samochód do spawania fotela. Złamało się oparcie i jest przekrzywiony. Coraz bardziej irytuje mnie ten samochód. Obiecałem sobie, że nie kupię dopóki da się jeździć. Chciałem go po prostu zajeździć. Wygląda na to, że wcześniej doprowadzą mnie do pasji takie drobne mankamenty. Ostatni okazało się puściła uszczelka przy szybie przedniej i zalewało filtr pyłkowy. Potem parowało w środku. Musiałem wymienić zamoknięty filtr i przykleić uszczelkę silikonem do akwariów. Dziś byłem też reklamować plombę w zębie która wypadła po niecałym miesiącu. Dużo drobnych, ale upierdliwych nieszczęść ostatnio mnie spotyka.

Komentarze