Ogrodowe zjawiska krasowe

Kolejny dzień nocnych ulew. Ja nadal przeziębiony, trudno się wyleczyć jak ciągle coś robię na ogrodzie lub na strychu. Jutro ma być piękna pogoda w niedzielę też. Więc nie narzekajmy, bo zwykle bywało tak, że w tygodniu było ładnie, a na wolne pogoda się psuła. Teraz jest odwrotnie i z tego powinniśmy się cieszyć. Ja chyba jednak nigdzie się nie wybiorę. Po pierwsze przeziębienie, po drugie mokro strasznie, a w miejsca w które chcę pojechać były zalania i osunięcia ziemi. Sam nie wiem. Może jutro. Dziś chyba przygotuję rower i plecak, tak na wszelki wypadek. Dziś rano okazało się, że na ogrodzie przy studni pojawiło się zapadlisko. Nie widać tego na zdjęciu, bo zdjęcie spłaszcza. Ale dziura ma około pół metra. Zapadła się ziemia przy kręgach studni. Dosłownie pół metra od studni jest kolejna zasypana studzienka w której kiedyś była pompa. Zapadł się obszar właśnie pomiędzy. To się nazywa na Jurze zjawisko krasowe. Ciekaw jestem jak w dolinkach. Jak trochę wyschnie trzeba się wybrać i pooglądać.

Komentarze

marko pisze…
W tv dosc czesto pokazuja katastrofalny efekt gestych opadow ziemia szczegolnie na wzniesieniach zaczyna sie obsuwac na niepewnych wzniesieniach zreszta powinien byc ogloszony stan kleski ale widomo polityka gora zreszta jak zwykle jestesmy na wszystko przygotowani?