Wczoraj po pracy zmobilizowałem się i pomierzyłem na strychu jakie potrzeba mi wymiary płyt. Płyty leżały w garażu a samochód przed garażem. Bałem się, że zapowiadają burze i gradobicia. Pociąłem płyty na odpowiednie wymiary i zacząłem je znosić na strych. W całości jest to bardzo trudne. Po pierwsze ciężko, a po drugie bardzo ciasno. Płyta ma w całości 1200x2600 nie ma jak złapać. Wniosłem tak sześć, które w całości musiałem przykręcić na klatce. Musiałem zrobić to sam, taki już mój los. Jakoś sobie poradziłem. Trochę naciągnąłem bark, ale do przeżycia. W garażu było prawie 30 takich płyt. Z pomiarów wyszło mi, że większość muszę pociąć na 1100 lub 1150 Drugie połówki zostały na 1500 Zacząłem takie znosić. O dziwo Basia sama zadeklarowała, że mi pomoże. Nie wierzyłem własnym uszom. Ale faktycznie do końca zniosła wszystkie te dłuższe ze mną. Potem zniosłem do wieczora resztę. W garażu zostały tylko cztery całe. Te oparłem o ścianę i wjechałem samochodem. Dziś natomiast zabrałem się za koszenie. Skosiłem całe podwórko i przy ulicy. Rano jadąc do pracy wkurzyłem się. Wjazd na główną drogę z naszej miejscowości, to taki podjazd, że staje się samochodem zadzierając dziób jak prom kosmiczny w doku startowym. Na dodatek przy drodze tak urosły trawy, że kompletnie nic nie widać. Od paru lat ruch wzrasta. Od paru dni w Zabierzowie są na płotach transparenty. "Chcemy obwodnicy, nie obietnicy" "Żądamy obwodnice, pękają kamienice" Obwodnica jest obiecywana przy okazji każdych wyborów. Są od dawna plany. Ma zaczynać się przed Zabierzowem, a wychodzić w naszej miejscowości przy oczyszczalni ścieków. Sam chciałbym taką obwodnicę. W tej chwili przez Zabierzów jest jeden wielki korek. Koszenie poboczy należy do obowiązków zapewne gminy. Ale postanowiłem nie narzekać i dziś po skończonym koszeniu. Zapakowałem kosę spalinową do samochodu. Podjechałem i skosiłem sam pobocze na długości kilkudziesięciu metrów po obu stronach wjazdu. Teraz widać aż po Rudawę. Można będzie bezpiecznie wyjechać. Być może uratowałem sobie lub komuś w ten sposób życie.
Komentarze