Od remontu łazienki dobre dziesięć lat temu. W łazience jest wentylator reagujący na wilgotność. Niestety wilgotność dość znacznie zmienia się w zimie i na wiosnę. W związku z tym trzeba go dwa razy do roku przestawiać. A że ja mam bardzo upierdliwą żonę, to zawsze jej coś nie pasuje. Zawsze jest niezadowolona z tego kiedy się włącza. Nie włącza się wtedy gdy ona o tym pomyśli, że powinien.
Nie jest niestety sterowany jej myślą. Ba zresztą wiadomo, że aby kobiecie sprostać, trzeba to zrobić zanim o tym pomyśli. Tak więc pomyślałem sobie... Najprostsze rozwiązania są najlepsze! Przeanalizowałem schemat i budowę tego wentylatora i stwierdziłem, że dodatkowo ma trzeci stycznik do którego można przypiąć obwód oświetlenia łazienki. Włącza się wtedy gdy zaświecimy światło w łazience. Wyłączenie można ustawić od 2 do 20 minut po zgaśnięciu światła. Ale nie bardzo mi odpowiada, to aby wentylator działał jak się robi pranie lub jak się po prostu sprząta łazienkę. Tak więc wpadłem na pomysł, aby dorobić do niego taki wyłącznik na sznureczek. Chciałem jednak pozostawić to, aby reagował jednak też na wilgotność. A że jeśli jest zamknięty obwód tego wyłącznika nie wyłączyłby się i nie wiedziałbym czy jest po prostu włączony czy działa bo jest zbyt duża wilgotność. Pamiętajmy o tym, że wyłącza się po min dwóch minutach od wyłączenia lub zmiany wilgotności. Stwierdziłem, że muszę zrobić jakąś sygnalizację zamknięcia obwodu tego wyłącznika. Zresztą sam wyłącznik trzeba jakoś tam wstawić i wyprowadzić sznureczek. Dziś oczywiście świat się kończy, leje i wieje prawie huraganowy wiatr. Poszedłem sobie do garażu, wiem jest niedziela. Prawdziwy chrześcijanin powinien wypoczywać. Ale ja tak właśnie wypoczywam. Wiertarką i pilniczkami wyciąłem odpowiedni kształt i wcisnąłem tam ten wyłącznik. Dodatkowo umocniłem klejem. Do tego zrobiłem prosty układ elektroniczny, który sygnalizuje diodą świecącą zamknięcie obwodu. Trzeba z 220 volt zmiennego zrobić 1.5 volt stałego. Wystarczy do tego mocny rezystor. Mocny aby się nie grzał. Kondensator i dioda prostownicza. Rezystor zmniejsza napięcie, dioda prostuje prąd, a kondensator wygładza oscylacje. Całość udało mi się w miarę zamknąć w tej ciasnej obudowie.
Nie jest niestety sterowany jej myślą. Ba zresztą wiadomo, że aby kobiecie sprostać, trzeba to zrobić zanim o tym pomyśli. Tak więc pomyślałem sobie... Najprostsze rozwiązania są najlepsze! Przeanalizowałem schemat i budowę tego wentylatora i stwierdziłem, że dodatkowo ma trzeci stycznik do którego można przypiąć obwód oświetlenia łazienki. Włącza się wtedy gdy zaświecimy światło w łazience. Wyłączenie można ustawić od 2 do 20 minut po zgaśnięciu światła. Ale nie bardzo mi odpowiada, to aby wentylator działał jak się robi pranie lub jak się po prostu sprząta łazienkę. Tak więc wpadłem na pomysł, aby dorobić do niego taki wyłącznik na sznureczek. Chciałem jednak pozostawić to, aby reagował jednak też na wilgotność. A że jeśli jest zamknięty obwód tego wyłącznika nie wyłączyłby się i nie wiedziałbym czy jest po prostu włączony czy działa bo jest zbyt duża wilgotność. Pamiętajmy o tym, że wyłącza się po min dwóch minutach od wyłączenia lub zmiany wilgotności. Stwierdziłem, że muszę zrobić jakąś sygnalizację zamknięcia obwodu tego wyłącznika. Zresztą sam wyłącznik trzeba jakoś tam wstawić i wyprowadzić sznureczek. Dziś oczywiście świat się kończy, leje i wieje prawie huraganowy wiatr. Poszedłem sobie do garażu, wiem jest niedziela. Prawdziwy chrześcijanin powinien wypoczywać. Ale ja tak właśnie wypoczywam. Wiertarką i pilniczkami wyciąłem odpowiedni kształt i wcisnąłem tam ten wyłącznik. Dodatkowo umocniłem klejem. Do tego zrobiłem prosty układ elektroniczny, który sygnalizuje diodą świecącą zamknięcie obwodu. Trzeba z 220 volt zmiennego zrobić 1.5 volt stałego. Wystarczy do tego mocny rezystor. Mocny aby się nie grzał. Kondensator i dioda prostownicza. Rezystor zmniejsza napięcie, dioda prostuje prąd, a kondensator wygładza oscylacje. Całość udało mi się w miarę zamknąć w tej ciasnej obudowie.
Komentarze