Mój pierwszy Blu-Ray

Dawno już sobie obiecałem, że jak wyjdzie Avatar na Blu-Ray to kupię. Będzie to moja pierwsza płyta BD Pewnie długo będzie jedyną. Zwykle kupuje DVD dopiero wtedy jak są po przecenach. Najchętniej 19.90 BD zwykle kosztują 129 zł. To stanowczo za dużo. Czekając na Basię chodziłem sobie po empiku i patrzę jest Avatar. 49.9 za DVD Tanio jak na taką nowość. Zwykle nowości kosztują 69.9 Spytałem sprzedawcę o BD okazało się, że na BD mają wyłączność tylko Saturn i MediaMarkt. Poszedłem więc do Saturna. Okazuje się, że tam DVD kosztuje 10 zł taniej niż w empik. To sporo. 39 zł za DVD Avatar To naprawdę atrakcyjna cena. Kupiłem BD. Przyszedłem do domu. Basia bardzo się ucieszyła, że możemy sobie oglądnąć Avatara. Bardzo jej się ten film podobał. Ja też chciałem zobaczyć po raz pierwszy różnicę między DVD a BD. Włożyłem płytę i za chwilę czerwona tablica. Pełno tekstu po angielsku. Wpierw myślałem, że standardowe ostrzeżenie dla piratów. Nawet nie czytałem. Ale czekam nie znika. Zacząłem w końcu czytać. A tam "Nie możesz odtworzyć tego dysku bo twój odtwarzacz wymaga uaktualnienia oprogramowania... ble, ble ble. W celu osiągnięcia najwyższej jakości... ble, ble ble. Wejdź na stronę ble, ble ble. No żeby go... Do tej pory sam się co jakiś czas aktualizował. Wszedłem więc na taką stronę, a tam wybór firmy, odtwarzacza i przekierowanie na znajomą stronę samsunga. Gdzie faktycznie jest aktualizacja z końca marca. Zgrałem na CD wsadziłem do odtwarzacza i zaktualizowałem oprogramowanie. Płyta ruszyła. Ale BD uruchamia się chyba z pół minuty. Trzeba jednak przyznać, że jakość powalająca. Różnica do DVD jest po prostu ogromna. Na DVD z bliska twarz to zbiór plam różnych kolorów. Na BD widać dosłownie każdy włosek i por na skórze. Mieliśmy prawie trzy godziny wspaniałej uczty dla oczu. Powiem szczerze, że chyba lepiej oglądało mi się 2D na TV niż 3D w kinie. W kinie było strasznie męczące, to że nie mogłem skupić wzroku na niektórych szczegółach. Po prostu jak widzi się obraz 3D to mózg nie rozumie czemu nie może zogniskować wzroku na dalszych czy bliższych obiektach. W 2D nie ma takiego problemu. Jesteśmy przyzwyczajeni do płaskiego obrazu. Płyta jest pozbawiona jakichkolwiek dodatków. Chciano uzyskać jak najwięcej miejsca dla obrazu i dźwięku. Naprawdę udało się to wyśmienicie.

W piątek szukałem czegoś w sieci i przez przypadek trafiłem na chomikuj na płyty Chylińskiej. Okazało się, że nie mam dwóch z nich, o których istnieniu nie wiedziałem. Zaraz wszedłem na empik, merlin i inne. Niestety nie znalazłem tej: No One's Girl ale za to znalazłem tą drugą, a w zasadzie to jest taki fajny komplet podsumowanie. Dwie płyty CD i jedno DVD siedem lat O.N.A za jedyne 43 zł. Zamówiłem w empik i dziś odebrałem. Może zdążę przekopiować na Palmtopa, to jutro w pracy posłucham.

Wczoraj oczywiście pojechaliśmy rano do Mamy. Wróciliśmy prawie o 16:00. Mimo strasznego wiatru wybraliśmy się na rower. Jeszcze po drodze do domu zadzwoniła koleżanka Basi i zgłosiła chęc pojechania na rower z nami. Okazało się jednak, że strasznie cienka. Ciągle prowadziła rower zamiast na nim jechać. W końcu my pojechaliśmy jeszcze dalej, a ona wróciła już do domu. Pod koniec coś mi się pomyliło, chciałem Basi pokazać pewną fajną drogę, ale nie trafiłem. Nie mogę sobie przypomnieć gdzie to było. Wjechaliśmy z powrotem na wyżynę nad Jerzmanowicami i stamtąd zjechaliśmy do Żar. Potem aż do początku wejścia do doliny Racławki. Jaki tam jest zjazd... jakbym nie hamował w połowie, to chyba wyleciałbym z zakrętu. Niesamowity zjazd. Muszę ponownie tam pojechać i sfilmować tą jazdę.

Dziś po pracy umówiliśmy się z Konradem na zakupy przed wyjazdem. W piątek jedzie się wspinać pod Paryż. Trzeba było między innymi kupić kartę Euro 26. Bo w połowie pobytu kończyła się. Teraz kosztuje już 140 zł kiedyś kosztowała 80! Kupiliśmy też różne drobne zakupy tam potrzebne. Tak powoli się zbiera i wyszło, że ten wyjazd wcale nie jest taki tani. Ale co tam. Ostatni raz mogę mu sponsorować. Od listopada będzie na własnym garnuszku. Oczywiście nie zostanie bez pieniędzy. Ale będzie musiał korzystać tylko z tego co ma. Będzie dostawał określoną kwotę i niech kombinuje. Kieszonkowe+wpłaty miesięczne dotychczasowe na fundusz+opłata za ściankę i niech sobie sam tym rządzi. Do tego będzie mógł rozporządzać 18 letnim funduszem. Szkoda, że w ostatnich latach była ta zapaść na giełdzie. Bo było by więcej. Ale i tak jest nieźle. Oczywiście do pierwszej pensji lub do 26 roku życia. A potem przerąbane. Sam się martw o siebie chłopie. Jesteś facetem, swoje problemy rozwiązuj sam w swojej jaskini. Przyjechaliśmy do domu po 18:00 czekaliśmy jeszcze na Basię, bo była u Mamy.


Trasa rowerowa 464868 - powered by Bikemap 

Nie jest dobrze, ale prawdopodobnie wyjdzie w czwartek-piątek. Zrezygnowałem dziś z urlopu majowego. To nie ma sensu jak nie wiem co będzie z Mamą, czy wyjdzie czy nie. Tak nie da się niczego planować. Wziąłem urlop tylko na piątek i wtorek. W piątek Konrad jedzie o 12:30 a i może Mamę trzeba będzie odebrać. Za to we wtorek wizyta kontrolna z tym rozrusznikiem serca, no chyba, że nie wyjdzie do wtorku. Byłem też dziś na placu po jarzyny i owoce. Ja i Basia to dwa przeciwieństwa. Kupiłem za prawie 5 dych owoców i jarzyn, a Basia po przyjściu do domu okazało się, że kupią też za kilka dych cukierów i ciastek. Ja się staram aby rodzina odżywiała się zdrowo, a ona w niwecz to obraca. Na placu też kupiłem dziesięć sadzonek kwiatków, takich fioletowych. Strasznie mi się podobają. Zasadziłem od razu. Około 20:00 zebraliśmy się na bieg. Patrzę przez okno, a tu czarno i się błyska. Chwile się zastanawialiśmy, aż tu jak nie lunie. Po pół godzinie przestało, ale zrezygnowaliśmy z biegu.

Komentarze

marko pisze…
Bylem dzisiaj w empiku w cetrum stolecznej, na duzym ekranie wyswietlany byl avatar w wersji blu-ray mozna tez bylo kupic film za zawrotna cene 100 zl
Nomad pisze…
Tak BD niestety jest drogi, ale z drugiej strony bilety do kina dla dwóch osób to wydatek 50 zł. Ja poza aspektem towarzyskim lubię oglądnąć film w domu. Avatar w wersji BD jest naprawdę rewelacyjnej jakości.
marko pisze…
Jest swietny ogladalem prawie caly film w BD moze beda nastepne odcinki avatara kraza takie pogloski!