Dziś urlop, ponieważ poczta w Rudawie jest czynna tylko do 14:45 Tak to już jest na wsi zabitej dechami. W poniedziałek dostałem awizo, przesyłka do odebrania na poczcie. Domyślałem się, że to z mbanku PIT z rozliczeniem z domu maklerskiego. Ubrałem się odpowiednio, odkurzyłem rower, wsiadłem i pojechałem na pocztę. Z poczty pomknąłem dalej zachwycony pierwszą jazdą w tym roku. Pojechałem do Krzeszowic i w moim ulubionym sklepie rowerowym kupiłem jesienno-wiosenne rękawiczki rowerowe. Nie bojąc się już odmrożeń na palcach pojechałem dalej w stronę Miękini. Oj to jest góra. Wspina się chyba z kilometr, albo i więcej. Czy wyżej tym zimniej. Na samej górze było -5 zaczęły szczypać palce u nóg i rąk. Na szczęście zaraz zacząłem zjeżdżać coraz niżej. Niestety słońce na dobre schowało się za chmurami i cieplej się już nie zrobiło. Starałem się jechać asfaltami. Nie uniknąłem jednak paru kilometrów szutru. Był na nim ciekawy efekt. Ziemia była rozmarznięta i błoto które podbijałem bieżnikiem opony zalepiło mi mechanizm przerzutki. Co ciekawe błoto zamarzło. Musiałem je wygrzebać, bo nie byłem w stanie przełączyć biegu. Cała trasa to 34 km. Jak na pierwszy mroźny raz. Całkiem nieźle.
Wczoraj byłem na tej delegacji we Wrocławiu. Był piękny słoneczny dzień. Spędziliśmy go bardzo treściwie. Porozmawiałem z A. o sprawach organizacyjnych i nie tylko. Potem jeszcze z K. i z B. o korektach kosztów. Wydaje mi się, że w obu tych rozmowach osiągnąłem zamierzony cel. Nawet zaczynają się przekonywać i po woli zadają konkretne pytania, a nie tylko starają się wysłuchać i tyle. Wracając koledzy byli na tyle uprzejmi, że podwieźli mnie prawie pod dom. Zatrzymaliśmy się pod sklepem i powiedziałem im, aby pojechali z powrotem w dół. Wysiadłem a oni w dół ale do przodu. Nie usłyszeli jak wołałem. Na szczęście ta droga kończy się łąką za jakiś kilometr. Poczekałem cierpliwie i uśmiałem się jak wrócili. Teraz pokazałem im dokładnie jak mają jechać.
Dziś wieczorem zamówiłem
sobie z VOD Terminator ocalenie Nie poszedłem do kina, bo uznałem, że bez Arnolda to nie to samo. Film taki sobie. Warto go oglądnąć choćby z tego względu aby mieć własne zdanie na ten temat. Sporo efektów specjalnych. Treści prawie żadnej. Nie ma co opisywać. Przy okazji okazało się, że w dziale VOD-prezenty jest do oglądnięcia co tydzień Klub szalonych dziewic Basia lubi takie filmy. Gra tam między innymi Anna Przybylska Basi strasznie się ta kobieta podoba. No fajny ma głos, faktycznie. Kobieta owszem ładna. Sam film, dziś z Basią oglądnąłem tak "pół okiem" Ciekawie zmontowany. Ale oczywiście, to kolejny durnowaty serial typu jedna baba drugiej babie...
Dziś wieczorem zamówiłem
sobie z VOD Terminator ocalenie Nie poszedłem do kina, bo uznałem, że bez Arnolda to nie to samo. Film taki sobie. Warto go oglądnąć choćby z tego względu aby mieć własne zdanie na ten temat. Sporo efektów specjalnych. Treści prawie żadnej. Nie ma co opisywać. Przy okazji okazało się, że w dziale VOD-prezenty jest do oglądnięcia co tydzień Klub szalonych dziewic Basia lubi takie filmy. Gra tam między innymi Anna Przybylska Basi strasznie się ta kobieta podoba. No fajny ma głos, faktycznie. Kobieta owszem ładna. Sam film, dziś z Basią oglądnąłem tak "pół okiem" Ciekawie zmontowany. Ale oczywiście, to kolejny durnowaty serial typu jedna baba drugiej babie...
Komentarze