Znowu będzie o pracy. Dziś przeczytałem maila - odpowiedź na dupochron. Styl obu tych maili to ogromna przepaść intelektualna. Jedynie zaskoczyła mnie końcowa konkluzja, gdzie Wojtek wyraża chęć ewentualnego powrotu do pracy. Chyba nie potrafiłbym się zdobyć na coś takiego. Ale może na tym polega wielkość Wojtka.
Miałem dziś po pracy trochę czasu i energii, ten halny działa na mnie tak, że mam nastrój euforyczny. Jestem jakiś taki nabuzowany i chętnie bym komuś przywalił.
Na szczęście tego drugiego nie spotkałem. W garażu dokończyłem "potwornice" Zamknąłem je w prowizoryczne obudowy i pomalowałem. Zrezygnowałem z zalania silikonem i tak jak będzie padał deszcz, to przecież nie będę ładował palmtopa na wolnym powietrzu. Korci mnie, żeby zaprojektować płytkę. Zrobić z dziesięć sztuk. Wystawić na Allegro. Dla samej frajdy pobawienia się elektroniką. Oczywiście teraz zrobiłbym pięć razy mniejszą płytkę. Powinna się zmieścić na 30x10 Po prostu byłaby zamontowana jako przedłużenie pojemnika na baterie, a nie tak jak teraz jako plecki. Można przede wszystkim użyć scalaka SMD i wszystkich elementów do powierzchniowego montażu. Kondensatory można kupić znacznie mniejsze. Największym elementem jest dławik. Ale są poziome wielkości większych rezystorów. Wracając do halnego mało brakowało abyśmy w nocy jechali znowu do szpitala z Mamą. Ma termin na ten rozrusznik na koniec marca, ale jak będzie taka pogoda, to nie wiem czy wcześniej na sygnale nie pojedziemy. Na szczęście do rana się poprawiło i mogliśmy pojechać do pracy.
To jest zabawne. Przed chwilą Konrad dostał telefon. Jutro ma sprawdzian z biologi niektórzy koledzy rezerwują sobie telefonicznie miejsca na sprawdzianie koło niego. Chcą siedzieć koło niego aby móc zerkać na jego kartkę i odgapiać. Uśmiałem się. Podobno to nie pierwszy raz. Zwykle w szkole przed sprawdzianem rezerwują sobie miejsce koło niego. Ale ten przegiął zarezerwował telefonicznie dzień wcześniej aby uprzedzić innych.
Miałem dziś po pracy trochę czasu i energii, ten halny działa na mnie tak, że mam nastrój euforyczny. Jestem jakiś taki nabuzowany i chętnie bym komuś przywalił.
Na szczęście tego drugiego nie spotkałem. W garażu dokończyłem "potwornice" Zamknąłem je w prowizoryczne obudowy i pomalowałem. Zrezygnowałem z zalania silikonem i tak jak będzie padał deszcz, to przecież nie będę ładował palmtopa na wolnym powietrzu. Korci mnie, żeby zaprojektować płytkę. Zrobić z dziesięć sztuk. Wystawić na Allegro. Dla samej frajdy pobawienia się elektroniką. Oczywiście teraz zrobiłbym pięć razy mniejszą płytkę. Powinna się zmieścić na 30x10 Po prostu byłaby zamontowana jako przedłużenie pojemnika na baterie, a nie tak jak teraz jako plecki. Można przede wszystkim użyć scalaka SMD i wszystkich elementów do powierzchniowego montażu. Kondensatory można kupić znacznie mniejsze. Największym elementem jest dławik. Ale są poziome wielkości większych rezystorów. Wracając do halnego mało brakowało abyśmy w nocy jechali znowu do szpitala z Mamą. Ma termin na ten rozrusznik na koniec marca, ale jak będzie taka pogoda, to nie wiem czy wcześniej na sygnale nie pojedziemy. Na szczęście do rana się poprawiło i mogliśmy pojechać do pracy.To jest zabawne. Przed chwilą Konrad dostał telefon. Jutro ma sprawdzian z biologi niektórzy koledzy rezerwują sobie telefonicznie miejsca na sprawdzianie koło niego. Chcą siedzieć koło niego aby móc zerkać na jego kartkę i odgapiać. Uśmiałem się. Podobno to nie pierwszy raz. Zwykle w szkole przed sprawdzianem rezerwują sobie miejsce koło niego. Ale ten przegiął zarezerwował telefonicznie dzień wcześniej aby uprzedzić innych.
Komentarze