Dziś odebraliśmy paszporty. Po paszportach poszliśmy na lody do galerii. Do domu dojechaliśmy na 18:00 i zadzwonił Konrad abym odebrał go z Zimnego Dołu ze wspinaczki. Wróciłem z nim do domu na 19:10. Od razu pobiegliśmy z Basią na wieczorne bieganie. O 19:30 wróciliśmy i wreszcie sobie usiadłem, a wstałem dziś 5:25.
I tak mija prawie każdy dzień. Za to jutro też wstaję o 5:25 wsiadam na rower i jadę do pracy. Obiecałem K. że przyjadę i zajmę się zgłoszeniami do HotFix. Ale nie wiem czy wytrzymam całe osiem godzin. Zapowiadają deszcz, ale dopiero po południu. Trudno, najwyżej zmoknę w drodze powrotnej. Ale nie odpuszczę sobie rowerku jutro, a i w niedzielę pewnie też się wybiorę. Skończyłem czytać Anne Kareninę, a raczej skończyłem słuchać. Wspaniała książka, żałuję trochę, że jej nie przeczytałem tylko wysłuchałem. W tamtą sobotę jak jechałem na rowerze akurat tak się złożyło, że doszedłem do momentu kiedy Anna rzuca się pod pociąg. Przejmująca scena. Zresztą w ogóle Anna to tragiczna postać. Chciała tylko być kochaną. A kiedy w zasadzie była, nie potrafiła tej miłości przyjąć. Aż dziw bierze, że tą książkę napisał facet. Dużo też w niej rozmyślań na temat polityki, religii. Każdy znajdzie coś dla siebie w tej książce. Takich książek się nie zapomina. Wywarła na mnie duże wrażenie. Teraz słucham "Duma i uprzedzenie"
I tak mija prawie każdy dzień. Za to jutro też wstaję o 5:25 wsiadam na rower i jadę do pracy. Obiecałem K. że przyjadę i zajmę się zgłoszeniami do HotFix. Ale nie wiem czy wytrzymam całe osiem godzin. Zapowiadają deszcz, ale dopiero po południu. Trudno, najwyżej zmoknę w drodze powrotnej. Ale nie odpuszczę sobie rowerku jutro, a i w niedzielę pewnie też się wybiorę. Skończyłem czytać Anne Kareninę, a raczej skończyłem słuchać. Wspaniała książka, żałuję trochę, że jej nie przeczytałem tylko wysłuchałem. W tamtą sobotę jak jechałem na rowerze akurat tak się złożyło, że doszedłem do momentu kiedy Anna rzuca się pod pociąg. Przejmująca scena. Zresztą w ogóle Anna to tragiczna postać. Chciała tylko być kochaną. A kiedy w zasadzie była, nie potrafiła tej miłości przyjąć. Aż dziw bierze, że tą książkę napisał facet. Dużo też w niej rozmyślań na temat polityki, religii. Każdy znajdzie coś dla siebie w tej książce. Takich książek się nie zapomina. Wywarła na mnie duże wrażenie. Teraz słucham "Duma i uprzedzenie"
Komentarze