Paczkomaty

Odkąd usłyszałem, czy gdzieś przeczytałem o jakimś filmie z Farrellem i przy okazji książce "Długi marsz" Zacząłem szukać tej książki. Wszędzie już była niedostępna. Nawet gdzieś zamówiłem i po tygodniu przyszło, że już wyszło. Wreszcie znowu zaglądnąłem niedawno do Merlina i była dostępna. Zamówiłem i szukając w opcjach dostawy natrafiłem na "paczkomat" W Krakowie jest 17 darmowych i jeszcze kilkadziesiąt płatnych. Wybrałem ten darmowy w drodze do domu. Wczoraj przyszedł SMS, że jest już paczka do odbioru. Fajny ten paczkomat. Wprowadza się numer telefonu i kod z SMS-a i pstryk otwiera się skrytka. Wyjąłem książkę i już. Najlepsze jest to, że paczkomaty są InPost-u Basia tam pracuje i ma paczkomat na miejscu. Można nim też wysłać paczkę, nie tylko odebrać. Wczoraj w pracy zrobiliśmy sobie tradycyjnie tłustą środę. Nie wiem sam kto wpadł na taki pomysł, ale co roku kupujemy pączki na dzień przed tłustym czwartkiem. Dziś były firmowe pączki pod hasłem jeden pączek = jeden pracownik. No tak w tym budynku jest 700 osób. Są jeszcze trzy budynki i kolejny się już buduje. Basia też zamówiła dziś 15 pączków. Nie wiem co jej odbiło, ja zjadłem jednego, drugiego w pracy, a trzeciego wczoraj. Nie mam zamiaru więcej. Basia zjadła cztery + trzy w pracy i teraz siedzi i jęczy, bo boli ją brzuch.

Wczoraj oglądałem niedawno emitowany na HBO film "Dom" jest to film dokumentalny o planecie ziemia. Niesamowite obrazy są w tym filmie. Z początku myślałem, że są to symulacje komputerowe. Ale to prawdziwe obrazy miejsc na ziemi. Film od zachwycania obrazami przechodzi w opowieści do zagrożeń jakie stanowi dla planety człowiek, aby na końcu przejść do optymizmu hasłem "jest za późno na pesymizm" Wspaniała opowieść i przepiękne obrazy. Film trwa dwie godziny. Pokazuje niesamowite miejsca na ziemi. Wszystko z lotu ptaka.

W pracy dziś mięliśmy spotkanie całego subsektora i była mowa o tych zmianach. Aż się boję. Nie wiem czy sobie z tym wszystkim poradzę. Czarno to widzę. Wszystko byłoby ok jeśli miałbym się tylko tym zająć. A ja mam po uszy pracy którą do tej pory robię. Nie wiem jak to pogodzę. We czwartek mamy jechać do tego Wrocławia. Mam nadzieję, że będzie czas na pogadanie w podróży. Jak to mówią nie ma tego złego co by bokiem nie wyszło. A do Wrocławia pomijając pracę chętnie się wybiorę. Może będzie czas na coś poza pracą.

Jutro być może odbierzemy Mamę ze szpitala. A ja mam jutro imprezę z okazji wypuszczenia kolejnej wersji. Jeśli faktycznie jutro będziemy ją odbierali, to raczej nie pojadę na imprezę. A w rodzinie jest jeszcze oprócz mnie i Basi pięć dorosłych osób. W tym trzy na miejscu niecały kilometr od nas. To jest po prostu niepojęte. Basia ma prawo jazdy, jeździ samochodem, wystarczyło by, aby ktoś jej pomógł wyciągnąć ja z samochodu.

Komentarze

marko pisze…
Wroclaw, ladne miasto szczegolnie korzystnie prezentuje sie rynek , polecam warto pojechac, zobaczyc, Panorama Raclawicka, wracajac do tematu pracy zasatanawiam sie czy warto, jesli mamy zmiar poswiecac sie jesli juz to tylko dla wlasnego dobra bez zbednego napychania nieswojej kieszeni!!!