Wczoraj oddałem samochód do przeglądu po kolejnych 15000 km Wymiana oleju i bieżące naprawy. Zawsze przy takiej okazji boję się co wyjdzie. O dziwo nic. Dodatkowo tylko powiedziałem aby sprawdzili, bo nie zamyka się z centralnego zamka bagażnik. Okazało się, że gdzieś tam wiązka przewodów była przetarta. Naprawa kosztowała 20 zł dodatkowo. Kazałem też przeglądnąć wentylację i wymienić wszystkie filtry, bo ostatnio strasznie zaparowywały szyby. Tu też okazało się, że jakiś filtr pyłkowy był zatkany. Faktycznie dziś rano jechałem zupełnie wyłączywszy nawiew i nic nie zaparowało. Cały przegląd wyszedł dosłownie 50 zł więcej niż standardowa cena. Cieszę się niezmiernie, bo zawsze w marcu schodzi się seria wydatków. Przegląd rejestracyjny, ubezpieczenie samochodu i domu. A w tym roku na dodatek jeszcze doszedł przegląd techniczny.
Tym razem wczoraj to Basia wyjechała na dwudniową delegację do Zakopanego na szkolenie z asertywności, tej to dobrze. Też bym pojechał na takie szkolenie. 8 godzin słuchania, a potem czas wolny i wieczorem impreza.
Wreszcie udało mi się skompletować części do tej przetwornicy. Mam już wszystko. Dziś siedziałem w garażu przez godzinę i przycinałem, piłowałem, a potem lutowałem części do płytki. Nie robię druku, tylko na uniwersalnej płytce to zrobię. Cała przetwornica składa się dosłownie z kilku części. Od razu robię dwie przetwornice. Straszna frajda było sobie przypomnieć jak to jest bawić się elektroniką. Chętnie podjąłbym się takiej pracy. Siedzieć sobie i lutować. Strasznie czasami żałuję, że porzuciłem elektronikę i zająłem się informatyką. Może bym miał swoją firmą i zajmowałbym się taką dłubaniną. W ogóle zastanawiam się nad tymi przetwornicami. Może by tak zrobić z dziesięć i wystawić na allegro. Ciekaw jestem jakie byłoby zainteresowanie. Sprzedawać po 50 zł. co najmniej 30 zł czystego zysku. To jest bardzo potrzebne urządzenie, ze zwykłych paluszków można naładować iPoda i cokolwiek co ładuje się przez USB Ciekaw jestem jak to się sprawdzi. Jak będę miał czas, to jutro powinienem to uruchomić. Dziś pracę przerwał mi przyjazd Basi.
Tym razem wczoraj to Basia wyjechała na dwudniową delegację do Zakopanego na szkolenie z asertywności, tej to dobrze. Też bym pojechał na takie szkolenie. 8 godzin słuchania, a potem czas wolny i wieczorem impreza.
Wreszcie udało mi się skompletować części do tej przetwornicy. Mam już wszystko. Dziś siedziałem w garażu przez godzinę i przycinałem, piłowałem, a potem lutowałem części do płytki. Nie robię druku, tylko na uniwersalnej płytce to zrobię. Cała przetwornica składa się dosłownie z kilku części. Od razu robię dwie przetwornice. Straszna frajda było sobie przypomnieć jak to jest bawić się elektroniką. Chętnie podjąłbym się takiej pracy. Siedzieć sobie i lutować. Strasznie czasami żałuję, że porzuciłem elektronikę i zająłem się informatyką. Może bym miał swoją firmą i zajmowałbym się taką dłubaniną. W ogóle zastanawiam się nad tymi przetwornicami. Może by tak zrobić z dziesięć i wystawić na allegro. Ciekaw jestem jakie byłoby zainteresowanie. Sprzedawać po 50 zł. co najmniej 30 zł czystego zysku. To jest bardzo potrzebne urządzenie, ze zwykłych paluszków można naładować iPoda i cokolwiek co ładuje się przez USB Ciekaw jestem jak to się sprawdzi. Jak będę miał czas, to jutro powinienem to uruchomić. Dziś pracę przerwał mi przyjazd Basi.
Komentarze