Pociąłem dziś choinkę, wpakowałem do pudła i pojechałem na koniec ogrodu spalić ją na stosie ofiarnym. Przy okazji z garażu zabrałem papierowe śmieci ze sprzątania strychu. Jak wszystko wywalałem na ognisko. Mignęły mi wysypujące się koperty.
Zainteresowany zacząłem je ratować z płomieni. Jakimś cudem przy sprzątaniu przegapiłem i wywaliłem do śmieci całą stertę kartek i listów z dawnych czasów. Całe szczęście, że przy wysypywaniu w ogień spadły na skraj ogniska i zdołałem je w porę wyciągnąć.

Zaraz po przyjściu do domu zacząłem je przeglądać. Znalazłem z 81 lista mojej mamy do mnie na obozie treningowym z Aikido. Znalazłem też list Basi do mnie do wojska w Opolu. Tak byłem w wojsku całe 31 dni. Poszedłem z kategorią A1 całkowicie zdolny, a wyszedłem z E całkowicie niezdolny. Tak wojsko zniszczyło mi zdrowie przez ten miesiąc. Nawet nie dotrwałem do przysięgi :) Znalazłem też kartkę ze zjazdu PZPR z podpisem o ile dobrze pamiętam Hermaszewskiego. Zeskanowałem wszystkie te listy do archiwum.
Zainteresowany zacząłem je ratować z płomieni. Jakimś cudem przy sprzątaniu przegapiłem i wywaliłem do śmieci całą stertę kartek i listów z dawnych czasów. Całe szczęście, że przy wysypywaniu w ogień spadły na skraj ogniska i zdołałem je w porę wyciągnąć.

Zaraz po przyjściu do domu zacząłem je przeglądać. Znalazłem z 81 lista mojej mamy do mnie na obozie treningowym z Aikido. Znalazłem też list Basi do mnie do wojska w Opolu. Tak byłem w wojsku całe 31 dni. Poszedłem z kategorią A1 całkowicie zdolny, a wyszedłem z E całkowicie niezdolny. Tak wojsko zniszczyło mi zdrowie przez ten miesiąc. Nawet nie dotrwałem do przysięgi :) Znalazłem też kartkę ze zjazdu PZPR z podpisem o ile dobrze pamiętam Hermaszewskiego. Zeskanowałem wszystkie te listy do archiwum.


Komentarze