Wczoraj cały świat został pokryty warstwą lodu. Schody i cały podjazd jak ze szkła. Ledwo udało mi się wyjechać z garażu. Musiałem w takich warunkach pojechać do Krakowa. Konrad bierze udział w olimpiadzie z Łaciny i musieliśmy pojechać zapisać się do biblioteki na Rajskiej.
Nie jest jeszcze pełnoletni i potrzebuje dowodu osobistego opiekuna. Nie zobaczyliśmy wcześniej na mapie gdzie dokładnie jest Rajska, a tam wiele uliczek. Chwilę błądziliśmy i wpadłem na pomysł aby włączyć AutoMapę w telefonie i wyznaczyć pieszą trasę :) W końcu doszliśmy pod sam budynek. W bibliotece oprócz tysięcy książek mnóstwo rzeźb na korytarzach. Mimo soboty i godziny przed zamknięciem strasznie tłoczno tam jest. Jest wolny dostęp do książek i chodzi się z koszykiem jak w markecie wybierając książki.
W każdym prawie pomieszczeniu jest kilka komputerów na których można wyszukać w indeksie daną książkę i sprawdzić dostępność jak i lokalizację na półce. Fajnie to zorganizowane. Książki mają metki elektroniczne i przy wyjściu są bramki. Wypożyczyliśmy książki i pojechaliśmy z powrotem przez lodowy świat. Zawiozłem Konrada na ściankę, a sam wróciłem do domu. Konrad o dziewiętnastej poszedł na osiemnastkę koleżanki. Od tamtego roku jest sezon osiemnastek. Co parę miesięcy chodzą na osiemnastki po okolicy. Teraz robi się takie wielkie imprezy z wynajęciem sali. Aż się boję jak nadejdzie kolej Konrada. Kupili z kolegami na prezent tej dziewczynie bieliznę z cukierków pudrowych. Zabawne.
Ja zniesmaczony oglądaniem "Ciacha" wczoraj zamówiłem sobie z VOD "Siedem Dusz" bardzo dobry film. Zamiast płacić 50 zł z bilety i oglądać badziewie można zapłacić 11 zł za coś naprawdę sensownego i wartościowego. Z drugiej strony pewnie jak bym poczekał kilka miesięcy, to pewnie film będzie na HBO. Ostatnio oglądałem fajny cykl dokumentalny: "Zatopione Skarby" i "Planeta Ziemia 2" Szkoda, że już się skończyły.
Nie jest jeszcze pełnoletni i potrzebuje dowodu osobistego opiekuna. Nie zobaczyliśmy wcześniej na mapie gdzie dokładnie jest Rajska, a tam wiele uliczek. Chwilę błądziliśmy i wpadłem na pomysł aby włączyć AutoMapę w telefonie i wyznaczyć pieszą trasę :) W końcu doszliśmy pod sam budynek. W bibliotece oprócz tysięcy książek mnóstwo rzeźb na korytarzach. Mimo soboty i godziny przed zamknięciem strasznie tłoczno tam jest. Jest wolny dostęp do książek i chodzi się z koszykiem jak w markecie wybierając książki.
W każdym prawie pomieszczeniu jest kilka komputerów na których można wyszukać w indeksie daną książkę i sprawdzić dostępność jak i lokalizację na półce. Fajnie to zorganizowane. Książki mają metki elektroniczne i przy wyjściu są bramki. Wypożyczyliśmy książki i pojechaliśmy z powrotem przez lodowy świat. Zawiozłem Konrada na ściankę, a sam wróciłem do domu. Konrad o dziewiętnastej poszedł na osiemnastkę koleżanki. Od tamtego roku jest sezon osiemnastek. Co parę miesięcy chodzą na osiemnastki po okolicy. Teraz robi się takie wielkie imprezy z wynajęciem sali. Aż się boję jak nadejdzie kolej Konrada. Kupili z kolegami na prezent tej dziewczynie bieliznę z cukierków pudrowych. Zabawne.Ja zniesmaczony oglądaniem "Ciacha" wczoraj zamówiłem sobie z VOD "Siedem Dusz" bardzo dobry film. Zamiast płacić 50 zł z bilety i oglądać badziewie można zapłacić 11 zł za coś naprawdę sensownego i wartościowego. Z drugiej strony pewnie jak bym poczekał kilka miesięcy, to pewnie film będzie na HBO. Ostatnio oglądałem fajny cykl dokumentalny: "Zatopione Skarby" i "Planeta Ziemia 2" Szkoda, że już się skończyły.
Komentarze