Jutro do pracy

Sypie od wczoraj albo i dalej. Wczoraj odśnieżanie, dziś odśnieżanie. W ostatni dzień wolnego wybraliśmy się na spacer w okolicę skałki Żytniej i jaskini o takiej samej nazwie. Sama jaskinia, to tylko taka dziura w skale, zresztą na wylot. W samej skale jest jeszcze kilka tego typu grot. Skałka jest usytuowana przy "czwórce" Jadąc od Krakowa po prawej stronie mamy charakterystyczny komin-piec, a po lewej jest właśnie ta skałka. W Bęble zostawiliśmy samochód i podeszliśmy pieszo przez pola, potem na przełaj przez "czwórkę" pod ten piec i dalej za niego do kamieniołomu. Tam jest skrzynka. Byłem tam tydzień wcześniej z Konradem i wtedy przegapiłem hasło do wpisania się w logu. Dziś przy okazji je odczytałem.


Komentarze