To jest jak narkotyk. Od dwóch tygodni czekam na telefon od "kropelki" Taki obrazek mam na telefonie jak dzwoni do mnie krwiodawstwo. Obiecali przed świętami :( Przed świętami musiałem odmówić oddania płytek z powodu niewielkiego kataru. Pani poinformowała mnie, że będą dzwonili po nowym roku. Połowa stycznia minęła i nic. Postanowiłem, jeśli jutro nie zadzwonią idę we środę oddać krew. Nie będę czekał. W związku z tym oczekiwaniem chucham i dmucham, aby czasami nie dostać kataru. Piwa mogę się napić tylko w piątek lub sobotę. Nawet wina do obiadu. A Basia właśnie wcina lody z adwokatem. Aaaa... Uzależnienie to straszna rzecz, a zwłaszcza psychiczne. Nie, nie włączę jutro komputera. Nie napiszę nic na blogu. Dziś dowiedziałem się, że JurSzczyp ten z nad morza był w szpitalu. I przyznał dziś przez GG, że chyba rzuci palenie. Nie chciałem być złośliwy w takiej sytuacji, ale zawsze jak go namawiałem, to twierdził, że wielu znał takich co rzucali i po paru miesiącach dopadał ich jakiś rak.
Znowu w piątek wybieramy się z Basią na "Dziewięć"
W drodze do domu co rok w Zabierzowie w zimie powstaje na pewnym podwórku rzeźba ze śniegu. Rok w rok ładniejsza. W tym roku specjalnie się zatrzymałem i zrobiłem zdjęcie. Nie jest dobrej jakości, bo zrobione telefonem. W tym roku jest to chyba Królowa Śniegu.
Znowu w piątek wybieramy się z Basią na "Dziewięć"
W drodze do domu co rok w Zabierzowie w zimie powstaje na pewnym podwórku rzeźba ze śniegu. Rok w rok ładniejsza. W tym roku specjalnie się zatrzymałem i zrobiłem zdjęcie. Nie jest dobrej jakości, bo zrobione telefonem. W tym roku jest to chyba Królowa Śniegu.

Komentarze