Jaskinia Krakowska

Prześliczna pogoda jak na koniec listopada. Wybrałem się więc do Jaskini Krakowskiej. Kolejny raz łamać prawo. Tym razem jednak zabrałem cały sprzęt. Kamerę, aparat, statyw i nawet specjalne zielone ubranko. Nawet kupiłem dodatkowy komplet baterii. I dobrze, bo z początku było trochę ciemno na filmie. Jak jednak zmieniłem baterie w latarce i jaskinia trochę się zwęziła. Światło było już ok. Od razu przebrałem się w zielony kubraczek. Przeszedłem całą jaskinie i wróciłem z kamerą. Potem zabrałem aparat i w głębi poszedłem ze statywem robić zdjęcia. Zdalne sterowanie do aparatu, to dobry pomysł. Ustawiałem latarkę aby mnie oświetlała. Potem zastygałem w bezruchu i zwalniałem migawkę. Naświetlanie w zależności od wielkości korytarza od 4 do nawet 8 sekund. Tak samo robię zdjęcia samej jaskini. Tyle, że wtedy oświetlam latarką świecąc po całych ścianach. Takie zdjęcia wychodzą o wiele lepiej. Zdjęcia już gotowe, a film się renderuje. Powinien być gotowy już jutro. Nie wiem tylko czy nie zastąpię oryginalnej ścieżki dźwiękowej jakimś podkładem muzycznym. Trochę śmiesznie brzmi mój komentarz. Na filmie widać jest latającego po jaskini nietoperza. Pojawia się w trzech ujęciach. Raz prawie wleciał we mnie. Ale film dopiero jutro. Dziś zdjęcia.

Komentarze