Od rana znowu leje. Strasznie deszczowy ten październik w tym roku. Na chwilę przestało i pojechaliśmy na cmentarz wyszorować groby. Choć rodzina nie mała, to niestety trudno komukolwiek wyciągnąć tłuste d... z fotela przed telewizorem i niestety co rok ten obowiązek spoczywa na nas.
Zdążyłem wyszorować jeden nagrobek i zaczęło lać. Basia w tym czasie szorowała drugi. Na koniec poszliśmy na ten najłatwiejszy. Który nie ma płyty tylko boki. Zanim skończyliśmy, to niestety byliśmy cali mokrzy. Nici z zapastowania umytych powierzchni. Nie bardzo da się to zrobić przy takiej ilości wody. Wróciliśmy do domu i ja sobie pomyślałem, że skoro i tak jestem przemoczony, to umyje jeszcze samochód. Przestało padać, tylko tak troszkę mżyło. Potem jeszcze rozwaliłem kamienie i uprzątnąłem tak, że zostały tylko na betonie. Trawnik jest wolny. Coś mi się zdaje, że w tym roku już nic na ogrodzie nie zdołam zrobić. Przyszedłem do domu i pierwsze co zrobiłem, to wszedłem pod prysznic. Cały się upaćkałem błotem i taką mazią z tego wapienia. Potem jeszcze odkurzyłem. Teraz mam wolny czas, ale zaraz jeszcze pójdę odkurzyć w samochodzie i namaścić tapicerkę. Od czasu do czasu trzeba to zrobić, bo już wstyd tak jeździć. Nie cierpię myć i sprzątać w samochodzie. Czasami daję do takiego kompleksowego sprzątania do myjni. Ale po pierwsze taka usługa jest dość droga i zawsze tak natłuszczą tapicerkę, że aż nieprzyjemnie jest. Wczoraj z to po pracy poszedłem zrealizować bon 20 złotowy w InterSport Już w tamtym roku postanowiłem kupić sobie kask narciarski. Okazało się, że już są dostępne. Był fajny w promocji. Po pierwsze Giro taki jak chciałem, po drugie z odpinanymi uszami i dodatkowo z wbudowanymi słuchawkami. No raczej nie będę jeździł po stoku słuchając muzyki. Ale skoro był w promocji, a i tak chciałem kupić taki model, no to dodatkowa opcja audio, czemu nie. W kolejce do wyciągu można posłuchać choćby radia czy audiobooka. Zresztą zawsze można słuchać cicho, tak jakby w tle.
Zdążyłem wyszorować jeden nagrobek i zaczęło lać. Basia w tym czasie szorowała drugi. Na koniec poszliśmy na ten najłatwiejszy. Który nie ma płyty tylko boki. Zanim skończyliśmy, to niestety byliśmy cali mokrzy. Nici z zapastowania umytych powierzchni. Nie bardzo da się to zrobić przy takiej ilości wody. Wróciliśmy do domu i ja sobie pomyślałem, że skoro i tak jestem przemoczony, to umyje jeszcze samochód. Przestało padać, tylko tak troszkę mżyło. Potem jeszcze rozwaliłem kamienie i uprzątnąłem tak, że zostały tylko na betonie. Trawnik jest wolny. Coś mi się zdaje, że w tym roku już nic na ogrodzie nie zdołam zrobić. Przyszedłem do domu i pierwsze co zrobiłem, to wszedłem pod prysznic. Cały się upaćkałem błotem i taką mazią z tego wapienia. Potem jeszcze odkurzyłem. Teraz mam wolny czas, ale zaraz jeszcze pójdę odkurzyć w samochodzie i namaścić tapicerkę. Od czasu do czasu trzeba to zrobić, bo już wstyd tak jeździć. Nie cierpię myć i sprzątać w samochodzie. Czasami daję do takiego kompleksowego sprzątania do myjni. Ale po pierwsze taka usługa jest dość droga i zawsze tak natłuszczą tapicerkę, że aż nieprzyjemnie jest. Wczoraj z to po pracy poszedłem zrealizować bon 20 złotowy w InterSport Już w tamtym roku postanowiłem kupić sobie kask narciarski. Okazało się, że już są dostępne. Był fajny w promocji. Po pierwsze Giro taki jak chciałem, po drugie z odpinanymi uszami i dodatkowo z wbudowanymi słuchawkami. No raczej nie będę jeździł po stoku słuchając muzyki. Ale skoro był w promocji, a i tak chciałem kupić taki model, no to dodatkowa opcja audio, czemu nie. W kolejce do wyciągu można posłuchać choćby radia czy audiobooka. Zresztą zawsze można słuchać cicho, tak jakby w tle.
Komentarze