Przesłuchałem do końca "Przygody Wojaka Szwejka" Tak nie przeczytałem tylko wysłuchałem. To mój pierwszy audiobook - idzie nowe! Chyba nigdy bym się za tą książkę nie zabrał.
A tak zamiast tracić czas jadąc z pracy. Wysłuchałem całą książkę. Oczywiście czyta się tak z pięć razy szybciej niż słucha. W międzyczasie przeczytałem chyba ze trzy inne książki. Teraz idzie zima. Będzie więcej czasu. Mam taki plan aby co dzień wieczorem chodzić do Rudawy po pieczywo. Raz dla zdrowia, o ile pogoda pozwoli. A drugie podczas tego prawie godzinnego spaceru - będę chodził okrężną drogą słuchając w tym czasie książek. Sama książka taka sobie. Trochę jestem zawiedziony. Liczyłem na lepszą rozrywkę. A te przypowieści Szwejka do każdego możliwego tematu stają się w pewnym momencie nudne. Teraz zaczynam słuchać "Opowieści Sherlocka" Dziś wysłuchałem jednej opowieści. Jest ich siedem. Potem planuje "Rozważna i Romantyczna" Dzięki temu poznam książki za które raczej bym się nie wziął. Oczywiście na mojej stronie domowej: opis książki.
A tak zamiast tracić czas jadąc z pracy. Wysłuchałem całą książkę. Oczywiście czyta się tak z pięć razy szybciej niż słucha. W międzyczasie przeczytałem chyba ze trzy inne książki. Teraz idzie zima. Będzie więcej czasu. Mam taki plan aby co dzień wieczorem chodzić do Rudawy po pieczywo. Raz dla zdrowia, o ile pogoda pozwoli. A drugie podczas tego prawie godzinnego spaceru - będę chodził okrężną drogą słuchając w tym czasie książek. Sama książka taka sobie. Trochę jestem zawiedziony. Liczyłem na lepszą rozrywkę. A te przypowieści Szwejka do każdego możliwego tematu stają się w pewnym momencie nudne. Teraz zaczynam słuchać "Opowieści Sherlocka" Dziś wysłuchałem jednej opowieści. Jest ich siedem. Potem planuje "Rozważna i Romantyczna" Dzięki temu poznam książki za które raczej bym się nie wziął. Oczywiście na mojej stronie domowej: opis książki.
Komentarze