Odebrałem żelazko dla Basi. I to jest kolejny dowód na to, że nie powinno się kupować w zwykłych sklepach. Tylko internetowych. Jak zamawiałem, na stronie było w promocji za 319zł a cena przekreślona była 519zł Stwierdziłem, że to "pic na wodę" No wszystko można wpisać aby fajnie wyglądało. Fakt, faktem w moim ulubionym sklepie internetowym Agito było za 367zł Poszedłem dziś jednak odebrać w sklepie i w chwili oczekiwania pochodziłem między półkami. Patrzę, jest to żelazko i na półce faktycznie jest cena 519zł Dwieście złotych różnicy! Oczywiście jakbym poszedł do sklepu, to na pewno bym go nie kupił. Żelazko za pięć stów? Bez jaj.
I tak zresztą uważam, że nie jest warte więcej niż 300zł Wybrałem to żelazko głównie ze względu na firmę. Do tej pory mieliśmy kilka produktów Philips i zawsze działały bez problemu. Zresztą poprzednie żelazko, też było tej firmy. Dodatkowo u nas mamy jurajską wodę ze źródła "Graność" i jest to woda z dużą zawartością wapienia. Czajniki za 20-30 zł wytrzymują max trzy miesiące. Philipsa wytrzymał prawie pięć lat. Ostatnie żelazko wytrzymało też ponad pięć lat. Oczywiście działa, jedynie zaczęło pryskać takimi rdzawymi mikro kropelkami. To ma podwójny automatyczny system odkamieniania. Zresztą wiele funkcji takich które Basia chciała i zaakceptowała. Przede wszystkim chodziło jej o wyrzut pary. Myślę, że będzie dobre tak jak poprzednie. Basia dziś strasznie chora, ale nie chce słyszeć o lekarzu. Zaproponowałem nawet, że sobie jutro wezmę urlop i zawiozę ją do lekarza i przywiozę z powrotem. Na szczęście wieczorem już czuje się lepiej. Ciekaw jestem czy ja będę chory. Mam nadzieję, że nie. Jutro mam do skoszenia ogród, a od poniedziałku muszę kosić pole. To zajmie mi jakieś trzy dni. A dodatkowo w następnym tygodniu chcę oddać krew. Jak się rozchoruje to cztery tygodnie z głowy.
I tak zresztą uważam, że nie jest warte więcej niż 300zł Wybrałem to żelazko głównie ze względu na firmę. Do tej pory mieliśmy kilka produktów Philips i zawsze działały bez problemu. Zresztą poprzednie żelazko, też było tej firmy. Dodatkowo u nas mamy jurajską wodę ze źródła "Graność" i jest to woda z dużą zawartością wapienia. Czajniki za 20-30 zł wytrzymują max trzy miesiące. Philipsa wytrzymał prawie pięć lat. Ostatnie żelazko wytrzymało też ponad pięć lat. Oczywiście działa, jedynie zaczęło pryskać takimi rdzawymi mikro kropelkami. To ma podwójny automatyczny system odkamieniania. Zresztą wiele funkcji takich które Basia chciała i zaakceptowała. Przede wszystkim chodziło jej o wyrzut pary. Myślę, że będzie dobre tak jak poprzednie. Basia dziś strasznie chora, ale nie chce słyszeć o lekarzu. Zaproponowałem nawet, że sobie jutro wezmę urlop i zawiozę ją do lekarza i przywiozę z powrotem. Na szczęście wieczorem już czuje się lepiej. Ciekaw jestem czy ja będę chory. Mam nadzieję, że nie. Jutro mam do skoszenia ogród, a od poniedziałku muszę kosić pole. To zajmie mi jakieś trzy dni. A dodatkowo w następnym tygodniu chcę oddać krew. Jak się rozchoruje to cztery tygodnie z głowy.
Komentarze