Nowy palmtop?

Wszystko wskazuje na to, że mój palmtop nie zostanie naprawiony. Jest w serwisie już ponad miesiąc. Okazało się, że przy upadku ucierpiała płyta główna. Po tygodniu, dzwoniąc do serwisu dowiedziałem się, że mogą połatać płytę główną. Ale nie dają gwarancji, że będzie działać ten nieszczęsny slot pamięci. Zgodziłem się na to. Po kolejnym tygodniu okazało się, że znalazł się ktoś, kto chce sprzedać płytę główną i czekają na jego decyzję. Koszt wtedy wzrasta do 400 zł. Tydzień temu dzwoniłem i okazuje się, że nadal czekają na płytę główną. W poniedziałek będę dzwonił. Jeśli nadal nic z tego, to rezygnuję. Upatrzyłem sobie już nowy palmtop - cudeńko. HTC Touch HD. Jak kupowałem tamtego. Między innymi kryterium był wyświetlacz o rozdzielczości 640x480 niestety na owe czasy był nieosiągalny. Kupiłem Asusa P750 który ma taki wyświetlacz lecz programowo zablokowany. Jest specjalne oprogramowanie które włącza taką rozdzielczość, ale to jest zbyt mały wymiarowo wyświetlacz. Ten HTC ma 800x480 niestety nie ma gniazda na zewnętrzną antenę GPS co miał tamten. Muszę mieć mapy na palmtopie na ten wyjazd. Zresztą ten ma wiele zalet. Jest prawie o dwa lata nowszy. Szkoda mi tamtego, bo wystarczał do moich celów w zupełności. Pewnie, że fajnie będzie korzystać z internetu w pełnym wymiarze, a nie tak jak w tamtym. Ale jednak nie chciałbym wydawać na nowy skoro tamten jest wystarczający. Wszystko się zdecyduje w poniedziałek, choć okropną chętkę mam na zmianę! Byłem go oglądać w Vobisie. Miałem ochotę wyciągnąć kartę i go kupić. Byłaby to jednak głupota. Można go kupić taniej niż w Vobis, a zresztą w EuroAgdRtv jest na 30 rat 0%. Raczej tak go kupię. Tym bardziej, że jest tam tańszy o kilkaset zł niż w Vobis. Niestety nie ma ten palmtop w zestawie też ani ładowarki, ani uchwytu samochodowego. Będzie też trzeba kupić.

Ostatnio wpadłem na pomysł wykorzystywania traconego czasu w samochodzie. Słucham audiobooków. To takie książki czytane przez aktorów. Teraz słucham Wojaka Szwejka. Mam około 40-50 minut po południu. Rano jadę z Basią. Pierwszy raz trochę słuchanie mnie rozpraszało. Ale po paru dniach całkowicie się przyzwyczaiłem. Bez mojego palmtopa jest jeden problem. Słucham na tym transmiterze FM który ma też slot na kartę SD, tyle, że nie można przewinąć danego utworu który się słucha. Można tylko przełączyć rozdział. W Szwejku trwa każdy około 20 min. Muszę więc dosłuchać do końca rozdziału i nie zaczynać kolejnego, bo na drugi dzień nie jestem w stanie zacząć od tego miejsca tylko od początku rozdziału. Dzięki tym audiobookom będę mógł przeczytać/przesłuchać znacznie więcej książek. W lecie zupełnie nie mam czasu na czytanie. Szwejk kosztował mniej niż 10 zł. Jest też wiele audiobooków darmowych.

Ostatnie dni kosiłem pole. Zajęło mi to trzy dni. Dziś zaczęło niestety znowu padać, a chciałem skosić z kolei ogród. Na jutro umówiłem się z kolegą na jazdę rowerową, ale chyba nie przestanie padać. Może w niedzielę się uda. Chciał pojeździć po Ojcowie. Ale wygląda na to, że żaden z niego rowerzysta na razie. Po pierwsze zapytał czy znam drogę do Ojcowa, a po drugie chciał podjechać autobusem. Umówiliśmy się pod sklepem Ikea. To zaledwie piętnaście kilometrów. W Korzkwi dołączy do nas Prot, to ten gość co wycięli mu pół mózgu dwa lata temu, a nadal jest mądrzejszy niż pół zespołu razem wziętego.

Komentarze