Nawigacja GPS na rowerze

Mój pierwszy GPS którego używam z powodzeniem do dziś kupiłem zaraz po tym jak dobry wujek z Ameryki 1 maja 2000 roku nakazał wyłączenie zakłócania system. Dzięki temu dokładność GPS wzrosła z około 100m dla odbiorców cywilnych do kilku. Kupiłem go od kolegi za mniej więcej jedną trzecią ówczesnej ceny. Teraz taki kosztuje coś około 300zł Dodatkowo gratis dorzucił uchwyt rowerowy. Dumnie zamontowałem go na kierownicy roweru. Zaraz po tym zaopatrzyłem się w program OZIExplorer wersję darmową, ale ograniczoną. Ograniczenie polegało na tym, że można było kalibrować mapy tylko trzema punktami. To i tak wystarcza do zobrazowania śladu. Ale może po kolei. Odbiornik GPS który posiadam to Garmin ETrex Vista Ma niewielki czarno-biały ekranik (dzięki temu widać co na nim jest w każdych warunkach oświetleniowych) ma podświetlenie które pozwala na używanie go w nocy. Jest wyposażony w 24MB pamięci. Wbudowaną mapę całego świata.

W Polsce są zaznaczone tylko główne miasta. Za to w USA nawet pozycje dołków na polach golfowych. Posiada kompas elektroniczny, wysokościomierz barometryczny i komputer drogi. Można się przełączać przez kilka ekranów które można ustawiać wedle własnego widzimisię. Do wyboru jest dziesiątki parametrów. Do wbudowanej pamięci można wczytywać własne mapy wektorowe, można w niej przechowywać punkty, ślady i trasy. Można włączyć zapamiętywanie śladu w trakcie przemieszczania się. Odbiornik wtedy, co ustalony czas zapisuje kilka parametrów pozycji. Dalszych kilkadziesiąt jest w stanie wyliczyć na podstawie zapamiętanych. Zapamiętuje między innymi współrzędne geograficzne, czas i wysokość npm. Dzięki temu jest w stanie wyliczyć wszelkie prędkości: minimalne, maksymalne, średnie, wznoszenia, opadania itp. Pokazuje przebytą odległość, czas jazdy, postoju, rysuje profil przebytej trasy itp. Wszystko to można zgrać na komputer i wczytać do OZIExplorera. Ten program pozwala wczytać zwykły obrazek JPG który jest zeskanowaną mapą. Ważne aby mapa była proporcjonalna, najlepiej z siatką GPS. Teraz można taki obrazek skalibrować, czyli wskazać co najmniej trzy punkty na mapie kursorem i powiedzieć jakie one mają współrzędne geograficzne. Nie jest to trudne jeśli mapa ma podziałkę GPS. Wersja pełna pozwala na określenie dziewięciu punktów. Ja zwykle ustalam pięć. Mapę można oczywiście sobie zeskanować z papierowej. Taka była pierwsza moja mapa złożona chyba z dziesięciu skanów. Współrzędne wyznaczyłem jadąc w teren na krańce mapy i zapamiętując pozycje. Wczytanie pierwszego śladu na tak zeskanowaną mapę i skalibrowaną było dla mnie ogromnym przeżyciem. Śledziłem ślad chyba przez godzinę i podziwiałem jak dokładne odwzorowanie drogi udało mi się uzyskać. Radość była jeszcze większa jak mogłem wyświetlić sobie profil. Cieszyłem się jak dziecko. Potem zacząłem tworzyć mapę okolicy sam. Robiłem to rysując ślady w OZIm. Bowiem działa to w obie strony. Można narysować ślad w programie i wczytać go do odbiornika gdzie zostanie wyświetlony w formie linii. Była to praca żmudna, ale w międzyczasie natrafiłem na allegro, na kogoś kto sprzedawał mapę polski właśnie na urządzenie Garmin. Kosztowała 70 zł. Zmieściła się cała do pamięci. Okazało się, że ma nawet niektóre drogi gruntowe. Moja radość była ogromna. Odkryłem dzięki temu drogi którymi do tej pory nie jeździłem. Teraz krakowskie wydawnictwo Compass sprzedaje swoje mapy w wersji cyfrowej. Za jedyne 25 zł można nabyć mapę w wersji papierowej i na dyskietce. Na dyskietce jest dokładnie ta sama mapa w formacie bmp. Ma zwykle kilkadziesiąt MB Ja taką mapę wczytuje do PS i konwertuje na JPG dzięki temu ma kilka MB. Teraz taką mapę w OZI-im bardzo prosto skalibrować. Wszystkie te mapy posiadają siatkę GPS. Program OziExplorer CE to wersja programu działająca na palmtopach. Ma ogromne możliwości, a mapy z "dużego" konwertuje się po prostu specjalnym programem. Dodatkowo można kupić mapy Compassu w wydaniu na Kamap. Te obie firmy współpracują ze sobą i owocem współpracy jest całkiem darmowy i całkiem polski programik ze specjalnie skalibrowanymi mapami. Takie mapy kosztują po około 50 zł. Zakupiłem kilka takich map, choć teraz wolę kupować normalne i kalibrować sobie na OZIego sam. Wychodzi dwa razy taniej i możliwości o wiele większe. Dla map wektorowych na Garmin-a jest program MapSource Zwykle sprzedawany z mapą. Ale wystarczy trochę pogrzebać w rejestrze i można zainstalować darmowy upgrade MapSourca wcale nie mając zakupionej żadnej mapy. Teraz szukając w google można znaleźć setki map dla MapSourca. Między innymi super dokładną jury i dokładną całej polski. Zwykle nie są to wersje instalacyjne tylko pliki w specjalnym formacie img. Za pomocą kilku programów i niewielkiej ilości wiedzy można takie pliki zainstalować na MapSourca a stamtąd już do Garmina. Mapy w formacie jpg na OZIego od map wektorowych na MapSource różnią się zasadniczo. Ja osobiście wolę mieć mapę papierową i taką samą na palmtopie. Łatwiej się wtedy zorientować. Niestety mapy w formacie jpg mają sens najwyżej do skali 1:50000

większe są bardzo niedokładne. Natomiast mapa wektorowa może mieć dowolną skalę. Można ją dowolnie powiększać czy pomniejszać, a dokładność i tak będzie taka sama. Palmtop z włączonym GPS wytrzymuje najwyżej 10 godzin no i mamy problem z ponownym naładowaniem. Garmin wytrzymuje ponad 15 godzin i jest na dwie baterie paluszki, które można po prostu wymienić. Jest zamontowany na kierownicy wstrząsoodporny i wodoszczelny.

Komentarze

marko pisze…
Wielkie dzięki Nomad! dopiero jutro szczegółowo zapoznam się jak widze z (b.bogata) treścią postu, dzisiaj zbyt późno wróciłem do domu, już prawie po 24.00 raz jeszcze dziekuje!